Sport

Blisko, coraz bliżej

W sprawie selekcjonera ciągle oficjalnie nic nie wiadomo. Ale tak jakby było nie wiadomo trochę mniej.

Wygląda na to, że mimika Cezarego Kuleszy w najbliższym czasie się wygładzi. Fot. Tomasz Jastrzębowski / Press Focus

Śledzenie procesu wyboru stało się czynnością żmudną i – można nawet zaryzykować ten epitet – wręcz wyjałowiającą. Ludzie od dłuższego czasu oczekują na konkrety, więc dziennikarze w oczekiwaniu na te konkrety przenicowali ten temat na różne sposoby, spoglądając na problem pod światło, od dołu, z góry i przepuszczając go przy okazji przez chat GPT.

Problem polega na tym, że w momencie odejścia ze stanowiska Michała Probierza nie padła ze strony władz PZPN żadna konkretna data obwieszczenia decyzji personalnych. Wiadomo, że czynności, które związek jest zmuszony podejmować w takich sytuacjach, potrzebują czasu. Oczywiście też – zazwyczaj – ciszy i spokoju, bo trudno ustalać szczegóły personalne przy błysku fleszy. Całe szczęście, ironicznie można stwierdzić, że mecz z Holandią w ramach eliminacji mistrzostw świata odbędzie się już 4 września w Rotterdamie. Ktoś musi przecież w tym meczu reprezentację poprowadzić, a więc ze dwa tygodnie wcześniej ta męcząca coraz bardziej telenowela się skończy…

A wystarczyło, żeby prezes Cezary Kulesza jednoznacznie zapowiedział: „Wybór nowego selekcjonera zostanie ogłoszony tego, a tego dnia, choćby 15 lipca, a do tego czasu nie będę się publicznie, w rozmowach z mediami na ten temat wypowiadał”. Ale nie… show must go on. Mediom ten stan też zdaje się nie przeszkadzać, bo klik w info, że wiadomo, iż nic nie wiadomo, waży tyle samo, co klik w info, że wreszcie wiadomo. Ten pierwszy nie jest wcale zły, bo nastraja odbiorcę: trzeba tu wrócić, żeby się wreszcie dowiedzieć…

Skoro nie ma oficjalnej ścieżki, pojawiają się nieoficjalne. Dziennikarze, przede wszystkim warszawscy, najbliżej centrali, mają własne tropy. Tomasz Włodarczyk napisał na platformie X, że nowym selekcjonerem ma zostać Jan Urban. Dokumenty miały zostać już podpisane. Urban ma zostać zaprezentowany w tej roli w najbliższą środę lub czwartek – w zależności od dostępności PGE Narodowego, na którym miałaby odbyć się konferencja prasowa w tej sprawie.  W sztabie Urbana mógłby znaleźć się m.in. jego były współpracownik z... Legii, Hiszpan Juan Iribarren – były trener przygotowania fizycznego tak klubów jak Osasuna, Atletico Madryt , Athletic Bilbao czy Espanyol Barcelona oraz reprezentacji Japonii i Meksyku.

Z kolei Mateusz Borek podkreśla, że formalnie nie podjęto jeszcze żadnych decyzji.  W sobotę miało odbyć się kilkugodzinne spotkanie Jana Urbana z Cezarym Kuleszą w towarzystwie sekretarza generalnego Łukasza Wachowskiego oraz Tomasza Kozłowskiego, który w piłkarskiej centrali odpowiada za komunikację i media. Ostateczna decyzja ma zapaść dziś, w poniedziałek.

Zdaniem Borka, na placu boju nie został wcale jeden kandydat, ale dwóch. Oprócz Jana Urbana, który w roli jednego z asystentów widziałby, to ciekawe, Jacka Magierę, jest jeszcze Jerzy Brzęczek, który podobno znalazł bardzo ciekawego kandydata na asystenta w miejsce Łukasza Piszczka, który odmówił. To Eugen Polanski, pracujący obecnie z rezerwami Borussii MG, były reprezentant Polski. Przypomnijmy w tym miejscu, bo to ciekawy wątek regionalny: Eugen Polanski urodził się w 1986 roku w Sosnowcu jako Bogusław Eugeniusz Polański, ale szybko z rodziną wyemigrował do Niemiec. Jako ośmiolatek podjął treningi we wspomnianej Borussii, a dziesięć lat później został włączony do pierwszej drużyny tego klubu przed holenderskiego trenera Dicka Advocaata. Grał w juniorskich reprezentacjach Niemiec. Jego marzeniem były występy w Die Mannschaft, więc na początku odrzucił propozycję PZPN-u. Na seniorską kadrę Niemiec okazał się jednak za słaby, więc ostatecznie przyjął zaproszenie z Polski. Szansę od razu dał mu Franciszek Smuda. Polanski debiutował podczas towarzyskiego meczu z Gruzją i ostatecznie w latach 2011-14 zagrał 19 razy w reprezentacji naszego kraju. Wystąpił m.in. we wszystkich trzech meczach grupowych podczas Euro 2012, gdy Polska była współgospodarzem. Z gry w reprezentacji zrezygnował w 2014. Teraz miałby do niej powrócić w innej roli.

Zdaniem Borka, jeśli decyzja zostanie podjęta, dziś, w poniedziałek, to konferencja prasowa obwieszczająca wybór nowego selekcjonera powinna odbyć się we wtorek.

Cóż, przekonamy się. Może tak, może nie. Może tak, może nie...

Paweł Czado