Biało-czerwone na piątkę
Udane otwarcie podopiecznych Krzysztofa Rachwalskiego w drugiej dywizji.
Polki długo czekają na awans do pierwszej dywizji... Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
ME W GNIEŹNIE - HOKEJ NA TRAWIE
Polskie hokeistki na trawie pokonały Chorwację 5:0 (4:0) w swoim pierwszym meczu mistrzostw Starego Kontynentu. Bramki zdobyły Wiktoria Błaszyk dwie oraz Julia Balcerzak (krótki róg), Hanna Wochna i Marlena Rybacha (krótki róg).
Polki były faworytkami starcia z Chorwatkami, ale - mimo wyraźnej przewagi - nie mogły sobie poradzić z dobrze zorganizowaną defensywą rywalek. Niemoc przełamała Wiktoria Błaszyk, która po strzale Viktorii Zimmermann dołożyła tylko laskę i otworzyła wynik. Potem po krótkim rogu Julia Balcerzak „na raty” pokonała bramkarkę. W ciągu sześciu minut podopieczne trenera Rachwalskiego praktycznie rozstrzygnęły losy pojedynku, a prowadzenie mogło być znacznie wyższe. Arbiter z Walii nie uznała m.in. gola Karoliny Durczak.
Chorwatki przez pierwsze pół godziny ani razu nie znalazły się w półkolu strzałowym przeciwnika, nie uczyniły tego także w drugiej połowie. Polki dominowały na boisku, ale wciąż miały spore kłopoty ze skutecznością. Wynik ustaliła Błaszyk, jedna z najlepszych zawodniczek na boisku.
Trener Krzysztof Rachwalski nie ukrywał, że zwycięstwo powinno być bardziej okazałe.
- Cieszę się ze zwycięstwa, a zwycięzców się nie sądzi. Z drugiej strony Chorwatki nie stworzyły żadnej okazji, więc trochę mi szkoda, że wykreowaliśmy tak dużo sytuacji, a strzeliliśmy tak mało goli - powiedział selekcjoner. - Wydawało mi się, że to boisko mamy opanowane, ale mieliśmy spore kłopoty z „chwytem”. To jest turniej i jestem przekonany, że będziemy lepiej wyglądać z każdym spotkaniem. Trudno się gra przeciwko drużynie, która wyłącznie koncentruje się na obronie – podsumował.
We wtorek kolejnymi rywalkami Polek będą Włoszki, a na zakończenie fazy grupowej gospodynie zmierzą się z Austriaczkami. Po dwa zespoły z obu grup awansują do półfinałów, pozostała czwórka rywalizować będzie o lokaty 5-8. Awans do mistrzostw Europy pierwszej dywizji wywalczą dwie najlepsze reprezentacje.