Belg pogodził Polaków
Sente Sentjens wygrał w Sędziszowie Małopolskim pierwszy etap Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków.
Zwycięzcą pierwszego etapu został Belg Sente Sentjens. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
KOLARSTWO
Belg Sente Sentjens z grupy Alpecin-Deceuninck wygrał w środę w Sędziszowie Małopolskim pierwszy etap Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków i zdobył koszulkę lidera. Za zwycięzcą finiszowali Marceli Bogusławski (ATT Investments) i Michał Pomorski (Mazowsze Serce Polski).
Na otwarcie uczestnicy pięcioetapowego wyścigu pokonali najkrótszy dystans 100 km po pagórkowatych drogach Podkarpacia. Ze Strzyżowa pod Rzeszowem wystartowało blisko 140 zawodników z 25 polskich i zagranicznych grup. Wśród nich byli m.in. medaliści niedzielnych mistrzostw Polski elity w wyścigu ze startu wspólnego w Dobczycach - Paweł Bernas i Mateusz Gajdulewicz (obaj Mazowsze Serce Polski).
Prezes Polskiego Związku Kolarskiego Marek Leśniewski w rozmowie z PAP zwrócił uwagę, że w ekipie Mazowsza są też mistrz Polski orlików Dawid Lewandowski i srebrny medalista młodzieżowego wyścigu Michał Pomorski. - Nie mam zamiaru ukrywać, że liczę na końcowe zwycięstwo Polaka. Mamy wreszcie młodzież, która ma duże szansę na zrobienie kariery. Wśród faworytów są kolarze z grupy Mazowsze Serce Polski, którzy na pewno mają apetyt na kolejny sukces w Wyścigu Solidarności. Ale liczyć będą się też zawodnicy Vostera, wśród których jest zwycięzca sprzed roku Tobiasz Pawlak i drugi w klasyfikacji generalnej Patryk Stosz - mówił przed startem srebrny medalista w wyścigu drużynowym igrzysk w Seulu (1988).
Polacy rzeczywiście odgrywali czołowe role na pierwszym etapie, ale nie udało im się zwyciężyć. Jego najciekawszą częścią był finisz. Wcześniej peleton kasował bowiem wszystkie próby ucieczki. Przed wjazdem do Sędziszowa Małopolskiego podzielił się na grupy. Z pierwszej najszybszy okazał się 19-letni Sentjens, który linię mety minął przed trójką Polaków - jeżdżącym w barwach czeskiej ekipy Bogusławskim oraz Pomorskim i Stoszem.
- Miałem ochotę na zwycięstwo, ale wygrał silniejszy. Z drugiej strony nie mamy żółtej koszulki, więc nie musimy „ciągnąć” na drugim etapie. Na tym tempo było szybkie, a do tego było bardzo gorąco. Było kilka prób ucieczek szczególnie na pierwszym podjeździe, ale później wszyscy w peletonie czekali na sam finisz - przyznał Marceli Bogusławski. Pomorski dodał, że miejsce na podium na pierwszym etapie to dobra pozycja do walki o końcowy triumf.
Sentjens na pierwszym etapie wywalczył trzy koszulki - żółtą lidera, białą za klasyfikację punktową oraz niebieską młodzieżowca. Zieloną dla najbardziej aktywnego kolarza otrzymał Paweł Szóstka (Monogo Lubelskie Perła Polski).
Szansę na powtórzenie sukcesu sprzed roku stracił Pawlak, który uczestniczył w kraksie na pierwszych kilometrach wyścigu i z powodu odniesionych obrażeń musiał wycofać się z dalszej rywalizacji.
W środę po południu kolarze przejecahli drugi etap z Ropczyc do Stalowej Woli (104,6 km), a wygrał go Radosław Frątczak z grupy Voster ATS. Drugi był Sentjens. Ponownie wszystko rozstrzygnęło się na finiszu, choć przez niemal cały etap uciekała pięcioosobowa grupa. Udało jej się odjechać od reszty stawki na ok. minutę, ale cały czas przewaga była kontrolowana przez peleton, w którym tempo nadawały ekipy kolarzy walczących o końcowy triumf.
Zasadnicza grupa dogoniła uciekinierów już na ulicach Stalowej Woli, a sam finisz był popisem sprinterów. Najszybszy z całej grupy okazał się Frątczak. Za 22-latkiem linię mety minęli zwycięzca pierwszego etapu Belg Sentjens oraz Bogusławski.
- Bardzo zależało nam na zwycięstwie w Stalowej Woli, bo to miasto razem z Rzeszowem to nasze świątynie. Ten etap był bardzo szybki, z dość płynną jazdą bez zbędnych ataków. Ostatnie dwie rundy po ulicach Stalowej Woli były już jednak bardzo intensywne. Czułem moc pod nogą i dobrą decyzją było „przycięcie” zakrętu, zaoszczędziłem na tym sporo sił i wykorzystałem to na ostatnich 100 metrach - powiedział Radosław Frątczak.
Koszulkę lidera zachował 19-letni Sentjens, który ma cztery sekundy przewagi nad Bugusławskim i siedem nad Michałem Pomorskim (Mazowsze Serce Polski).
W czwartek kolarze będą się ścigać na trasie z Jedlicz do Dębicy (173,7 km). To najdłuższy etap, na którym zaplanowano dwie premie górskie. 36. Międzynarodowy Wyścig Solidarności i Olimpijczyków składa się z pięciu etapów i zakończy w sobotę w Łodzi.
1. etap, Strzyżów – Sędziszów Małopolski (100 km):
1. Sente Sentjens (Belgia/Alpecin-Deceuninck) 2:15.222. Marceli Bugusławski (ATT Investments)
3. Michał Pomorski (Mazowsze Serce Polski)
4. Patryk Stosz (Voster ATS)
5. Max Kroonen (Holandia/VolkerWessels)
6. Adam Bittman (Czechy/Elkov-Kasper) wszyscy ten sam czas
2. etap, Ropczyce – Stalowa Wola (104,6 km):
1. Radosław Frątczak (Voster ATS) 2:13.492. Sente Sentjens (Belgia/Alpecin-Deceuninck)
3. Marceli Bugusławski (ATT Investments)
4. Frank Aron Ragilo (Estonia/Atom 6 Bikes)
5. Bartłomiej Proć (Run&Race-Wibatech)
6. Thijmen Paardekooper (Holandia/Volharding) wszyscy ten sam czas
Klasyfikacja generalna:
1. Sente Sentjens 4:29.012. Marceli Bugusławski strata 4 s
3. Michał Pomorski 7
4. Stepan Zahalka (Czechy/Elkov-Kasper) 7
5. Louis Marino van Zeeland (Holandia/OWC/AWV) 8
6. Marcin Budziński (ATT Investments) 8
Wielka Pętla bez Kwiatkowskiego
Michał Kwiatkowski nie wystąpi w barwach brytyjskiej grupy Ineos Grenadiers w rozpoczynającej się w sobotę w Lille 112. edycji Tour de France, największego wyścigu kolarskiego. Liderem ośmioosobowej ekipy będzie Hiszpan Carlos Rodriguez
35-letni Kwiatkowski dotychczas dziesięć razy startował w „Wielkiej Pętli” i jest pod tym względem rekordzistą wśród polskich kolarzy. Na koncie ma dwa wygrane etapy - w 2020 i 2023 roku. Drugiej dziesiątki występów w tym prestiżowym wyścigu w tym roku jednak nie rozpocznie.
W składzie Ineos Grenadiers jest także zwycięzca Tour de France z 2018 roku Brytyjczyk Geraint Thomas. Dwukrotny mistrz olimpijski w drużynowym wyścigu torowym na dochodzenie wystartuje w TdF po raz czternasty. Będzie to zarazem jego ostatni występ w tej imprezie przed zakończeniem kariery po tym sezonie. W drużynie znaleźli się również: Holender Thymen Arensman, Norweg Tobias Foss, specjalista jazdy na czas Włoch Filippo Ganna, Francuz Axel Laurance oraz Brytyjczycy Connor Swift i Sam Watson (23).
„Grenadierzy” będą celować w zwycięstwa etapowe i wysoką pozycję w klasyfikacji generalnej na tegorocznej trasie, która obejmuje sześć etapów wysokogórskich i dwie jazdy indywidualne na czas.
Jedynym Polakiem, który wystąpi w tegorocznej „Wielkiej Pętli” będzie Kamil Gradek, który wystartuje w barwach ekipy Bahrain-Victorious.
(PAP)