Będą niespodzianki?
Osiem drużyn rozpoczyna walkę o medale. Faworytem do mistrzostwa jest rozstawiony z jedynką Anwil.
Wydarzeniem ćwierćfinałów jest pojedynek Trefla Sopot z Kingiem Szczecin. Przed rokiem te drużyny grały w wielkim finale. Fot. Piotr Matusewicz / Press Focus
◼ Anwil Włocławek - Arriva Polski Cukier Toruń
Torunianie dołączyli do stawki jako ostatni, musieli zagrać dwa mecze w play in. Teraz zmierzą się z rozstawionym z jedynką Anwilem. To derby Kujaw i tu wszystko może się zdarzyć. Twarde Pierniki są rozpędzone, a Michael Ertel oraz Viktor Gaddefors grają na tym etapie sezonu rewelacyjnie. – Nigdy się nie poddajemy. Jesteśmy zespołem na parkiecie i poza nim. W starciu z Anwilem wcale nie stoimy na straconej pozycji – przekonuje Gaddefors. Torunianie są w trakcie maratonu – grali mecze w sobotę i w poniedziałek, a we Włocławku zagrają w środę. Anwil natomiast odpoczywał. Włocławianie mają znakomitego szkoleniowca (Selcuk Ernak właśnie otrzymał tytuł Trenera Roku), a w składzie najlepszego Polaka ligi (Michał Michalak zgarnął ten tytuł w weekend) oraz grupę świetnych obcokrajowców. Nasz typ: 3-1 dla Anwilu
◼ Trefl Sopot - King Szczecin
Zdecydowanie najciekawsza para ćwierćfinałów. Mistrz kontra wicemistrz, wielki rewanż za ubiegłoroczne finały. King wszedł tylnymi drzwiami, bo musiał walczyć w play in. – Trefl to zespół bardzo mocny fizycznie. Przed nami na pewno ciężka przeprawa, ale sukces jest możliwy – zapowiada trener Kinga Arkadiusz Miłoszewski.
Rozstawiony z dwójką Trefl na pewno jest faworytem – miał więcej odpoczynku niż rywale, ma solidną i wyrównaną rotację. – Bardzo boję się Kinga. Patrząc indywidualnie na nazwiska, ma najlepszą drużynę – uważa Marek Wierzbicki, prezes Trefla. W tej parze faktycznie możliwa jest niespodzianka. W sezonie zasadniczym te drużyny grały na remis. Nasz typ: 3-2 dla Kinga
◼ Legia Warszawa - Górnik Zamek Książ Wałbrzych
Legia startuje z wyższej pozycji i ma atut własnego parkietu, ale w tej parze każdy wynik jest możliwy. W sezonie zasadniczym było na remis – w Warszawie wygrał Górnik (91:81), w Wałbrzychu lepsza była Legia (79:72). Ekipa ze stolicy ma w swoich szeregach najlepszego strzelca ligi i najlepszego gracza sezonu zasadniczego – Kameron McGusty potrafi zrobić różnicę. Z kolei za Górnikiem przemawia rozsądny trener Andrzej Adamek (drugie miejsce w ligowym plebiscycie na najlepszego szkoleniowca) i bardzo ustabilizowany skład. Nasz typ: 3-2 dla Górnika
◼ PGE Start Lublin - Energa Icon Sea Czarni Słupsk
W Lublinie pojedynek dwóch drużyn, które ten sezon już mogą uznać za udany. Start zajął znakomite trzecie miejsce, ma w play off atut własnego parkietu, a Czarni są w ósemce i mogą sprawić jeszcze jedną w tym roku niespodziankę. – Przed sezonem nikt tak wysoko nie pozycjonował nas w tabeli. Sam nie wierzyłem, że jesteśmy w stanie osiągnąć taki rezultat – przyznaje Wojciech Kamiński, trener Startu.
Władze klubu ze Słupska także są zadowolone. „Trener Roberts Stelmahers zostaje z nami na dłużej! Z radością ogłaszamy, że nasz trener podpisał kontrakt na kolejny sezon i będzie dalej prowadził naszą drużynę!” – tuż przed ćwierćfinałami ogłoszono na profilu Czarnych w mediach społecznościowych. Nasz typ: 3-1 dla Startu
(p)
1. KOLEJKA PLAY OFF
Anwil Włocławek - Arriva Polski Cukier Toruń (środa, 17.30), Trefl Sopot - King Szczecin (środa, 19.00), Legia Warszawa - Górnik Zamek Książ Wałbrzych (środa, 20.15), PGE Start Lublin - Energa Icon Sea Czarni Słupsk (czwartek, godz. 17.30).
