Azoty uratowane!
W Puławach stał się cud. Sześciokrotny medalista mistrzostw Polski znalazł środki finansowe, by wystartować w Orlen Superlidze. Śląsk Wrocław bez „dzikiej karty”.
Kibice klubu z Puław nadal będą mogli wspierać swój zespół w meczach elity. Fot. Facebook/Azoty Puławy
Saga dotycząca obsady najwyższej klasy rozgrywkowej mężczyzn najwyraźniej dobiegła końca. Będące na krawędzi Azoty Puławy, mimo że władze Superligi dały im czas do dziś, postanowiły nie czekać, wysyłając czytelny sygnał - gramy! Tym samym dzwonek alarmowy został wyłączony. Komisarz Superligi Piotr Łebek rozesłał tę informację do wszystkich klubów, informując jednocześnie, że o mistrzostwo kraju rywalizować będzie 13 zespołów. Poinformował również o terminarzu, ale na razie znane są pary jedynie inauguracyjnej serii.
Ważny dzień
W Puławach odetchnięto z ulgą, bo choć sześciokrotny medalista mistrzostw Polski już na początku lipca uzyskał licencję, udział w rozgrywkach wciąż stał pod znakiem zapytania. Brak sponsora, niepewność finansowa i rozwiązywanie kontraktów z zawodnikami stawiały przyszłość klubu pod olbrzymim znakiem zapytania. Prezes Jerzy Witaszek nie miał złudzeń, rozwiązując ostatnie umowy, a po tym jak znalazł się sponsor (na ten moment nie został on ujawniony) trener Patryk Kuchczyński... rozpoczął gorączkowe poszukiwania nowych graczy. Mimo poprawy sytuacji finansowej, klub poinformował, że nadal potrzebuje partnerów i wsparcia. „Ostatnie miesiące to był dla nas czas niepewności, trudnych pytań i walki o przyszłość puławskiej piłki ręcznej. W pewnym momencie losy naszego udziału w Orlen Superlidze naprawdę wisiały na włosku. Nie poddaliśmy się. Zarząd, wspólnie z pracownikami i osobami zaangażowanymi w życie klubu, nieustannie pracował nad zabezpieczeniem budżetu i pozyskaniem sponsorów. Dziś możemy to powiedzieć oficjalnie i z ogromną radością - nasz zespół pozostaje w Orlen Superlidze w sezonie 2025/26! To ważny dzień dla całej sportowej społeczności Puław. Wierzymy, że razem z Wami przetrwamy i jesteśmy gotowi na kolejne wyzwania. Przed nami jeszcze wiele pracy, a rozmowy z potencjalnymi sponsorami trwają. Każde wsparcie ma dziś znaczenie. Już teraz dziękujemy za zaufanie i zapraszamy do współpracy. Nie schodzimy z boiska. Gramy i walczymy dalej. Piłka ręczna w naszym mieście będzie trwać! O kolejnych krokach, działaniach i decyzjach klubu będziemy informować Was na bieżąco” - można przeczytać w komunikacie.
Nie zostaną na lodzie
Na rozwój sytuacji w Puławach czekano we Wrocławiu. WKS Śląsk, jedyny spadkowicz, otrzymał bowiem propozycję wystąpienia z wnioskiem o „dziką kartę”. Początkowo odmówił, ale ostatecznie złożył i zaczął montować kadrę na Orlen Superligę. Trafiło do niej kilku zawodników znanych z występów w elicie, ale przyjdzie im grać w Lidze Centralnej, bo ich nowy klub „dzikiej karty” nie otrzymał, z czym w stolicy Dolnego Śląska najwyraźniej się pogodzono.
Wracając zaś do Azotów, to trener Kuchczyński nie musi szukać daleko, bo do wzięcia jest spore grono szczypiornistów Górnika Zabrze, którego - o czym już wielokrotnie wspominaliśmy - zabraknie w Orlen Superlidze. Ich zdecydowana większość szuka klubów, choć nie jest to łatwe. Początkowo nie mieli bowiem pewności, że będą mogli odejść za darmo. Okazało się, że prezes Bogdan Kmiecik, który poinformował właśnie o rozpoczęciu procesu upadłości spółki, zaproponował im, że zgodzi się na rozwiązanie kontraktów, jeśli do 15 lipca zrzekną się wynagrodzenia za czerwiec i zaległych pensji (chodzi o część wypłat za wrzesień i grudzień, które im potrącił za niezadowalające go wyniki). Konkretne kwoty nie są znane, ale prezes Górnika twierdzi, że lepiej płaci się tylko w Kielcach i Płocku... Ci, którzy zostali na lodzie zwrócili się o pomoc do władz Superligi i otrzymali informację, że nie zostaną na lodzie. Zaległe pieniądze zostaną im bowiem wypłacone przez spółkę zarządzającą rozgrywkami. Superliga zabezpieczyła bowiem przysługujące klubowi środki z tytułu praw marketingowych i nagród za wywalczone miejsce właśnie na poczet spłaty zaległości wobec zawodników.
Muszą szukać
Do tej pory nowych pracodawców znaleźli: ukraiński rozgrywający Taras Minocki (US Dunkerque), bramkarz Piotr Wyszomirski (Energa MKS Kalisz), skrzydłowy Jakub Szyszko (Orlen Wisła Płock), obrotowy Adam Wąsowski (Stal Mielec), bramkarz Kacper Ligarzewski (Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski), obrotowy Piotr Krępa (Orzeł Przeworsk) i rozgrywający Szymon Pluczyk (Olimpia Piekary Śląskie). Pozostali mogą trafić do Puław. Według sport.tvp.pl wstępne propozycje gry w Azotach skrzydłowi Krzysztof Komarzewski i Dmytro Artemenko oraz rozgrywający Paweł Krawczyk. Nie są to jednak jedyni klasowi zawodnicy, choć trzeba pamiętać, że większość klubów właśnie zaczyna przygotowania do sezonu i kadry ma skompletowane...
Marek Hajkowski
Program 1. serii, środa 3 września:
◾ Zepter KPR Legionowo - KGHM Chrobry Głogów◾ Stal Mielec - Azoty Puławy
◾ Energa MKS Kalisz - Industria Kielce
◾ PGE Wybrzeże Gdańsk - Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wlkp.
◾ Corotop Gwardia Opole - Orlen Wisła Płock
◾ MKS Piotrkowianin - Energa MMTS Kwidzyn
◾ MKS Zagłębie Lubin pauzuje; sezon zasadniczy trwać będzie do 12 kwietnia, play off ruszy 10 dni później, a mecze o medale zaplanowano na 23-24 maja, 30-31 maja i ewentualnie 6-7 czerwca.