Atletico za burtą!
Los Colchoneros co prawda wygrali w ostatniej grupowej kolejce, ale odpadli z amerykańskiego turnieju.
Pomimo starań madrytczycy odpadli z KMŚ już w fazie grupowej. Fot. PAP/EPA
KLUBOWE MISTRZOSTWA ŚWIATA
Po porażce 0:4 z PSG na starcie Klubowych Mistrzostw Świata Atletico było w bardzo trudnej sytuacji. Wygrana ze Seattle Sounders (3:1) tylko delikatnie poprawiła pozycję ekipy Diego Simeone. Los Colchoneros musieli założyć, że paryżanie w ostatniej kolejce pokonają drużynę z USA. W takiej sytuacji musieli wygrać z Botafogo trzema bramkami, żeby awansować do fazy pucharowej z drugiego miejsca. Forma Brazylijczyków podczas turnieju sugerowała, że nie będzie to łatwe zadanie dla zespołu z Półwyspu Iberyjskiego. W końcu Botafogo było w stanie pokonać w miniony piątek PSG 1:0. I rzeczywiście, Atletico miało problemy od samego początku meczu, bo rywale skutecznie się bronili. W zasadzie przez pierwsze 40 minut Hiszpanie nie byli w stanie stworzyć żadnego zagrożenia.
W 44 minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Julian Alvarez był faulowany w polu karnym. Można było odnieść wrażenie, że po analizie VAR sędzia będzie zmuszony do podyktowania rzutu karnego. Jednak dopatrzył się on przewinienia Alexandra Sorlotha chwilę wcześniej, więc trzeba było zastosować zasadę pierwszeństwa przewinienia. Z tego powodu zamiast rzutu karnego dla Atletico mieliśmy… rzut wolny dla Botafogo.
Piłkarze ze stolicy Hiszpanii przez całą drugą połowę próbowali trafić do siatki, grali ofensywnie i stworzyli kilka dogodnych okazji. Ostatecznie jednak tylko raz udało im się pokonać bramkarza, w końcówce meczu. Zwycięstwo nie miało jednak znaczenia. To piłkarze z Brazylii cieszyli się bowiem po końcowym gwizdku sędziego, gdyż PSG spokojnie pokonało Seattle Sounders, grając przez większość meczu w trybie ekonomicznym, ewidentnie oszczędzając siły na fazę pucharową. Mimo tego mieli mnóstwo okazji bramkowych i dwukrotnie trafili do siatki. Z kolei gospodarze kończą mistrzostwa bez zdobycia choćby punktu. Trafili jednak do piekielnie mocnej grupy i byli skazani na taki los. W niektórych momentach mistrzostw potrafili się pokazać z niezłej strony, co może napawać ich kibiców delikatnym optymizmem.
PSG wygrało, więc Atletico odpadło. W ich przypadku dwa zwycięstwa nie są żadnym pocieszeniem, bo przecież mieli być najsilniejszym zespołem w grupie obok paryżan. Sami sobie jednak taki los zgotowali, tracąc cztery bramki w starciu z mistrzami Francji.
Jakub Bargiel
GRUPA B
◼ Atletico Madryt – Botafogo 1:0 (0:0)1:0 - Griezmann (87)
◼ PSG – Seattle Sounders 2:0 (1:0)1:0 - Kvaratskhelia (35), 2:0 - Hakimi (66)
1. PSG |
3 |
6 |
6:1 |
2. Botafogo |
3 |
6 |
3:2 |
3. Atletico |
3 |
6 |
4:5 |
4. Sounders |
3 |
0 |
2:7 |
_____________________
Rozstrzelali się na pożegnanie
Zespoły FC Porto i Al-Ahly przed ostatnią kolejką miały już tylko iluzoryczne szanse na awans do fazy pucharowej. Mimo tego nie zamierzały rezygnować i wspólnie stworzyły naprawdę atrakcyjny mecz, strzelając w sumie aż osiem goli – mecz zakończył się remisem 4:4. Postawę Porto na tym turnieju lepiej przemilczeć, bo było murowanym faworytem do wyjścia z grupy i to z pierwszego miejsca, a zakończyło zmagania bez choćby jednego zwycięstwa i ze sporym poczuciem rozczarowania. Al-Ahly odpadło razem z Portugalczykami. W egipskim zespole na wyróżnienie zasłużył Palestyńczyk Wessama Abou Ali, który ustrzelił na pożegnanie hat tricka.
W drugim meczu grupy A Inter Miami grał z Palmeiras. Obu zespołom do awansu do fazy pucharowej wystarczył remis i właśnie takim wynikiem (2:2) zakończyło się to starcie. Obie ekipy grają dalej, odnosząc spory sukces. Może jeszcze sprawią niespodziankę w 1/8 finału?
GRUPA A
◼ FC Porto – Al-Ahly 4:4 (1:2)0:1 - Abou Ali (15), 1:1 - Mora (23), 1:2 - Abou Ali (45+2), 2:2 - Gomes (50), 2:3 - Abou Ali (51), 3:3 - Samu (53), 3:4 - Romdhane (64), 4:4 - Pepe (89)
◼ Inter Miami – Palmeiras 2:2 (1:0)1:0 - Allende (16), 2:0 - Surez (65), 2:1 - Paulinho (80), 2:2 - Mauricio (87)
1. Palmeiras |
3 |
5 |
4:2 |
2. Inter |
3 |
5 |
4:3 |
3. Porto |
3 |
2 |
5:6 |
4. Al-Ahly |
3 |
2 |
4:6 |
1-2 - awans
Pierwsze pary 1/8 finału KMŚ
◼ Palmeiras – Botafogo◼ PSG – Inter Miami