Anglia po raz czwarty
Podopieczni Lee Carsleya wygrali z Niemcami 3:2 po dogrywce i obronili tytuł sprzed dwóch lat.
Harvey Elliott został najlepszym zawodnikiem turnieju i poprowadził swoją reprezentację do zwycięstwa. Fot. PAP/EPA
Spotkanie zapowiadało się ciekawie, ponieważ naprzeciwko siebie stanęły reprezentacje, które znajdują się w grupie czterech narodów, obok Hiszpanii i Portugalii, grających od 2017 roku w finałach młodzieżowych mistrzostw Europy. Niemcy od tamtego czasu MME wygrali dwukrotnie – z Hiszpanią (2017) i Portugalią (2021) po 1:0. Raz zdarzyło im się ponieść porażkę 1:2 z tymi pierwszymi. Natomiast Anglia triumfowała z Hiszpanami dwa lata temu, wygrywając 1:0.
Samo dotarcie do finału było dla obu reprezentacji zgoła inne. Drużyna Antonio Di Salvo od początku turnieju wrzuciła wysoki bieg i wygrała wszystkie spotkania. Wynik jest o tyle imponujący, że w tym czasie strzelili aż 15 bramek, tracąc tylko 5. Z najlepszej strony pokazał się napastnik VfB Stuttgart Nick Woltemade, który zdobył aż 6 goli i zaliczył 3 asysty. Anglicy natomiast musieli się rozkręcać z meczu na mecz Ponieśli porażkę w fazie grupowej z… Niemcami 1:2, ale forma przyszła na najważniejszy etap, czyli fazę pucharową. Tam podopieczni Lee Carsleya, który prowadzi reprezentację od kilku lat, wygrali z Hiszpanią i Holandią.
Odrobili straty
W finał lepiej weszli Anglicy. W 6 minucie wynik otworzył Harvey Elliott, który był bohaterem Synów Albionu już w poprzednich meczach. To dublet zawodnika Liverpoolu dał im zwycięstwo w półfinale z Holandią, a wcześniej dołożył trafienie w ćwierćfinale z Hiszpanią. Szybko zdobyta bramka ustawiła przebieg meczu na kolejny kwadrans, a w 24 minucie było już 2:0! Po kolejnej kontrze James McAtee podał piłkę do Omariego Hutchinsona, a ten podwyższył. Niemcy byli w rozsypce, jednak w doliczonym czasie Paul Nebel posłał dośrodkowanie w pole karne, a tam Nelson Weiper fantastycznym strzałem głową umieścił piłkę w bramce.
W drugiej połowie zawodnicy Antonio Di Salvo zaczęli grać football znany z poprzednich spotkań. Zwieńczeniem był gol wyrównujący. Paul Nebel do asysty dołożył trafienie. Dogrywka szybko przyniosła bramkę. Wprowadzony na tę część gry Jonathan Rowe potrzebował minuty, by wpisać się na listę strzelców, „szczupakiem” umieszczając piłkę w bramce po fenomenalnym dośrodkowaniu od Tylera Mortona. - Podchodziłem do meczu z nastawieniem, że zrobię wszystko, by pomóc drużynie. Nie zacząłem w pierwszym składzie, ale wiedziałem, że każdy z ławki będzie musiał wejść i coś wnieść… Cieszę się, że udało się zrobić różnicę - powiedział strzelec zwycięskiej bramki. Harvey Elliott, który otworzył wynik, został wyróżniony tytułem najlepszego zawodnika MME. 22-letni pomocnik zakończył turniej jako drugi najlepszy strzelec z pięcioma trafieniami.
W niemieckim obozie panowały fatalne nastroje. Zawodnicy podkreślali, że kluczowa była pierwsza połowa, a nawet pierwsze pół godziny, w których zaprezentowali się bardzo słabo i w efekcie musieli gonić wynik. W finale zabrakło także Nicka Woltemade, który z 6 trafieniami został najlepszym strzelcem turnieju, ale w finale był kompletnie niewidoczny.
Miłosz Cebo
FINAŁ
◼ Anglia -Niemcy 3:2 (2:1, 2:2)
1:0 – Elliot (5), 2:0 – Hutchinson (24), 2:1 – Weiper (45+1), 2:2 – Nebel (61), 3:2 – Rowe (92).
ANGLIA: Beadle – Livramento, Quansah, Cresswell, Hinshelwood – Anderson (98. Egan-Riley), McAtee (91. Nwaneri), Scott (44. Morton) – Stansfield (62. Norton-Cuffy), Hutchinson (98. Illing Junior), Elliott (91. Rowe). Trener Lee CARSLEY.
NIEMCY: Atubolu – Collins, Arrey-Mbi, Oermann (106. Wanner), Brown (86. Ullrich) – Nebel, Martel (98. Tresoldi), Reitz – Weiper (80. Rohl), Woltemade, Gruda (73. Knauff). Trener Antonio DI SALVO.