Alicja w krainie... złota
Płotki pań wyrastają na sztandarową konkurencję Biało-czerwonych. Pia Skrzyszowska musi się mieć na baczności, bo nieco młodsze koleżanki biegają coraz szybciej.
Alicja Sielska nas nie zawiodła i pewnie sięgnęła po złoty medal. Fot. Michał Laudy /PressFocus
MŁODZIEŻOWE MISTRZOSTWA EUROPY
Przed 15. mistrzostwami Europy do lat 23 w Bergen zapowiadaliśmy medalowe runo. Alicja Sielska, płotkarka AZS AKF Kraków, zapoczątkowała tę serię. Liderka europejskich tabel na ostatnich mistrzostwach Polski pod Wawelem nie ukończyła biegu, potykając się na płotku, jednak w najważniejszej imprezie sezonu nie zawiodła i pokonywała je wręcz śpiewająco. W finale była bezkonkurencyjna. Uzyskała 12,94 sek., a jej rywalki biegały znacznie wolniej. Tuż za podium znalazła się natomiast Natalia Szczęsna z czasem 13,20 sek.
Niezłomny charakter
Na długo przed startem w Bergen wszyscy mówiliśmy o Sielskiej i trudno się dziwić, ponieważ biegała szybko. Niemniej płotki to wielka loteria, bo jeden drobny błąd eliminuje „murowanych” faworytów. Płotkarka spod Wawelu nie tak dawno boleśnie się o tym przekonała. Wczoraj zaczęło się od biegu półfinałowego i Sielska nie zawiodła, uzyskując 12,95, przy niesprzyjającym wietrze -1,2 m/sek. Szczęsna też nie zawiodła, bo uzyskała 5. czas półfinału – 13,28. W finale obie nasze płotkarki były wręcz perfekcyjne i wielka szkoda, że druga znalazła się tuż za podium, choć do niego trochę zabrakło. Niezła przyszłość przed tą konkurencją. Pia Skrzyszowska, liderka tej konkurencji, tylko nakręca do szybszego biegania, ale musi się mieć na baczności..
Faworyt w formie
Mieliśmy wiele powodów do satysfakcji podczas rywalizacji w eliminacjach. Igor Bogaczyński, sprinter z Jarocina, prezentuje wysoką formę, co potwierdził podczas biegu eliminacyjnego na 200 m. Swobodnie i, co ważniejsze, bez wysiłku osiągnął 20,71 sek. i był to jego trzeci czas w karierze. Potwierdził, że jest faworytem tej konkurencji, ale musi dmuchać na zimne, bo przecież trzeba dostać się do finału i w nim udowodnić swoją wyższość. Nie zawiodła jego koleżanka na tym dystansie, Magdalena Niemczyk. Wprawdzie sprinterka z Kolbuszowej nie biegała tak skutecznie, ale 6. czasem (23, 44 sek.) zakwalifikowała do finału. Sprinterzy mają prawo narzekać, bo wiatr na stadionie w Bergen wyczynia istne cuda i utrudnia biegaczom na ostatniej prostej.
O miłą niespodziankę postarała się Martyna Krawczyńska w biegu na 3000 m z przeszkodami, która uzyskała 10.03,82, ale niemal do samego końca drżała, czy znajdzie w finale. Uzyskała 10. czas dnia i zobaczymy ją w decydującym biegu.
Tyczkarki jako pierwsze pojawiły się na stadionie i organizatorzy postawili im wysokie wymagania. Minimum kwalifikacyjne wyznaczono na poziomie 4,35 (!), jednak poszli po rozum do głowy i po zaliczeniu przez 12 zawodniczek wysokości 4,15 przerwali konkurs, ogłaszając jego koniec. Uznali, że finalistki zostały wyłonione, a w tym gronie znalazła się Zofia Gaborska.
Na wysokim poziomie stały biegi eliminacyjne na 800 m. Zwycięzca 1. serii Włoch Francesco Pernici czasem 1.44,06 poprawił rekord mistrzostw Europy U-23. Dobrze zaprezentował się Kacper Lewalski, ale wynikiem 1.45,08 (!) nie zdołał zakwalifikować się do finału. Bartosz Kitliński zaprezentował się poniżej swoich możliwości i uzyskał 1.47,35, zajmując dalszą lokatę. Liczyliśmy zdecydowanie na więcej w wykonaniu biegacz z Lublina.
Maks pod kontrolą
Z zainteresowaniem czekaliśmy na korespondencyjną potyczkę Jonasa Phijffersa (44,93, RŻ) z Maksymilianem Szwedem (45,18, RŻ). Obaj nie zawiedli oczekiwań. Holender w 1. serii pewnie wygrał w czasie 45,23. Nasz faworyt w 2. biegu nie chciał być gorszy, ale musiał stoczyć niemal do samego twardy bój z zadziornym Hiszpanem Dawidem Garcią. Podopieczny Krzysztofa Węglarskiego uzyskał 45,39, zaś Garcia – 45,46, ustanawiając rekord życiowy.
Klaudia Osipiuk i Dominika Duraj w silnej stawce nie miały większej szansy, by znaleźć się w finale na 400 m, jednak ta pierwsza po raz drugi w tej imprezie poprawiła rekord życiowy – 53,31, ale to dało jej zaledwie 5. lokatę w serii. Duraj osiągnęła 53,53 sek., lecz udział w 1/2 finału naszych biegaczek należy zaliczyć do pozytywów. Kolejny dobry występ zanotowały nasze biegaczki na niskich płotkach. Wiktoria Oko na dystansie jednego okrążenia po raz kolejny ustanowiła rekord życiowy (56,76), jednak sporą niespodziankę sprawiła Paulina Kobus, która rezultatem 55,88 nie tylko poprawiła swój najlepszy rezultat, ale awansowała do finału!
W sobotnio-niedzielnych finałach czekamy na kolejne złote medale oraz miejsca na podium. Oj, będzie się działo...
(sow)
KOBIETY
◾ 100 m – 1. Karolina Manosova (Czechy) 11,30, 2. Nia Wedderburn-Goodison (Wlk. Brytania) 11,38, 3. Polyniki Emmamaouilidou (Grecja)... 7. Aleksandra Piotrowska 11,61◾ 10000 m – 1. Anika Thompson (Irlandia) 32.31,47 (RK), 2. Kira Weis 32.36,52, 3. Carolina Schaler (obie Niemcy) 33.04,43)... Katarzyna Napiórkowska nie ukończyła biegu
◾ 100 m ppł. - 1. Alicja Sielska 12,91 , 2. Anna Toth (Węgry) 13,02, 3. Tereza Corejova (Słowacja) 13,05, 4. Natalia Szczęsna 13,05
◾ trójskok – 1. Alexi Dospin (Rumunia) 14,05, 2. Rougier Climence (Francja) 13,93, 3. Aleksandria Mitrovic (Serbia) 13,84
MĘŻCZYŹNI
◾ 100 m - 1. Jeff Erius (Francja) 10,28, 2. Nsikak Ekpo (Holandia) 10,30, 3. Abel Jordan (Hiszpania) 10,31◾ 110 m ppł. - 1. Enzo Diesel (Austria) 13,46, 2. Zeno van Meygen 13,54 (RŻ), 3. Elie Bacari (obaj Belgia) 13,56
◾ w dal – 1. Erwan Konate (Francja) 8,25, 2. Bożydar Sarabojukow (Bułgaria) 8,21, 3. Kasperi Vehmaa (Finlandia) 7,97
◾ dysk – Steven Richter 64,67, 2. Mika Sosna 63,42, 3. Marius Karges (wszyscy Niemcy) 62,20... 6. Damian Rodziak 58,59, 12. Wojciech Lewkowicz 50,73