Sport

7 sekund przed syreną

Po piątkowych zwycięstwach w Goeteborgu nad Wyspami Owczymi i Holandią reprezentacja Polski zakończyła udział w Otwartych Mistrzostwach Europy do lat 19 na dobrym, piątym miejscu.

Fot. Przemysław Strąk/Pressfocus.pl Islandczyk Aron Palmarsson – tu w starciu Ligi Mistrzów z Orlen Wisłą – startował w OME do wielkiej kariery.

W imprezie wzięło udział 11 drużyn, w tym reprezentacja Polski juniorów prowadzona przez trenera Mariusza Jurasika (zawodnicy urodzeni w roku 2006 lub młodsi). W fazie grupowej młodzi Biało-czerwoni zmierzyli się kolejno z Litwą, Estonią, Islandią, Egiptem i Hiszpanią. Dwa najlepsze zespoły z grup awansowały do półfinałów, pozostali zagrali o miejsca 5-11.

Obiecujący początek i schody

Polacy rywalizowali w turnieju od poniedziałku 30 czerwca. W pierwszym meczu – przeciwko Litwie – pokazali się z dobrej strony i wygrali 23:18. Także w poniedziałek zmierzyli się jeszcze z Estonią i odnieśli drugie zwycięstwo w turnieju – tym razem 24:18. Niestety, zwycięska seria naszego zespołu zakończyła się we wtorek, kiedy przegrali z Islandią 22:26, a kilka godzin później identycznym wynikiem ulegli Egipcjanom. Na zakończenie wstępnej rundy, w środę, zwycięstwo 24:18 nad Polską zanotowali triumfatorzy poprzedniej kampanii, Hiszpanie. Z czterema punktami na koncie, nasza drużyna fazę grupową zakończyła na 4. miejscu, co oznaczało, że w kolejnych dniach zagrała miejsca 5-11 z trzecią, czwartą i piątą ekipą grupy B - Finlandią, Holandią i Wyspami Owczymi. „Orliki” zabrały ze sobą do drugiej rundy cztery punkty za zwycięstwa nad Litwą i Estonią.

Finlandia i Farerzy bez szans

W czwartek Polacy rozpoczęli drugą fazę zawodów, pokonując w Goeteborgu Finlandię 22:12. Dzięki zwycięstwu awansowali na drugie miejsce w nowej grupie, mając tyle samo punktów co Egipt i tracąc dwa „oczka” do Wysp Owczych. Sytuacja polepszyła się w piątek rano, gdy po zaciętym meczu, trzymającym w napięciu do końca, poradzili sobie z Farerami 22:20. Tak więc po pięciu dniach rywalizacji i siedmiu rozegranych meczach przyszedł czas na ostateczne rozstrzygnięcia. O ostatecznym miejscu Polaków miało zadecydować spotkanie z czwartą drużyną drugiej grupy, Holandią. Przed meczem wiadomo było, że Biało-czerwoni w turnieju zajmą co najmniej szóste miejsce. Stało się tak dzięki wcześniejszej wygranej Egiptu nad Wyspami Owczymi, ale potencjalne zwycięstwo nad Oranje windowało ich na piątą lokatę.

Kacper uratował zwycięstwo

Polacy rozpoczęli walkę cios za cios z holenderskimi rówieśnikami, którzy do przerwy wypracowali sobie lekką przewagę (10:8). To najlepiej świadczyło o bardzo emocjonującym przebiegu spotkania i wyrównanym poziomie obu ekip. Po wyjściu z szatni Polacy zanotowali świetną serię trzech trafień z rzędu i nie zwalniając tempa objęli trzybramkowe prowadzenie 14:11. To nie był jednak koniec emocji. Pomarańczowi nie odpuścili i na pięć minut przed końcem ponownie doprowadzili do remisu, po 16. 60 sekund przed ostatnią syreną tablica wskazywała kolejny remis – po 18 i wtedy o czas poprosił trener Jurasik. Zaplanowana akcja przyniosła skutek i ze skrzydła trafił Maciej Stawicki. Holendrzy na odpowiedź mieli 7 sekund, także wzięli czas i… rzucali w stuprocentowej okazji ze skrzydła! Decydującą piłkę obronił jednak Kacper Kaleta, dzięki czemu Polska wygrała 19:18, kończąc mistrzostwa na dobrym piątym miejscu z niezłym bilansem pięciu wygranych i trzech porażek.

Zbigniew Cieńciała

CZY WIESZ, ŻE...

◼ Otwarte Mistrzostwa Europy zainaugurowane zostały w 2005 roku. Są ważnym krokiem w rozwoju młodych talentów, przygotowując ich do wielkich zawodów i karier seniorskich.

◼  Na przestrzeni lat w Otwartych Mistrzostwach Europy kariery rozpoczynały takie handballowe gwiazdy jak: Szwed Niclas Ekberg, Islandczyk Aron Palmarsson, norweska ikona Nora Moerk czy legendarna Rumunka Cristina Neagu.

◼  Szwecja szczyci się aż czterema tytułami - w 2007, 2011, 2013 i 2017 roku. W pozostałych turniejach triumfowały po razie reprezentacje: Niemiec (2005), Słowenii (2009), Islandii (2015), Wysp Owczych (2019) oraz Hiszpanii (2023)

◼  European Open obejmuje również turnieje „Partille Cup” dla zespołów klubowych w grupach wiekowych od ośmiu lat wzwyż, w których bierze udział ponad 1300 drużyn!