3, 2, 1... - start
Trzy zwycięstwa, dwie porażki i remis to sparingowy bilans Odry Opole.
Odra już drży z niecierpliwości przed inauguracją. Fot. Gleb Soboliev / PressFocus
ODRA OPOLE
Sobotnim meczem ze Slezskym FC Opawa Niebiesko-czerwoni podsumowali letnie przygotowania do sezonu 2025/26. Podopieczni Jarosława Skrobacza zremisowali z II-ligowym zespołem zza południowej 1:1 i bilans ich sparingów to zwycięstwa z Widzewem Łódź, Piastem Gliwice i MKS-em Kluczbork, porażki z Puszczą Niepołomice i Zagłębiem Lubin oraz jedno spotkanie nierozstrzygnięte. To wszystko jest już historią, a przed opolanami pierwszy mikrocykl ligowy, który zakończy się 20 lipca o 17.00 potyczką w Głogowie z Chrobrym.
- Ponieważ nasza inauguracja wypadnie w niedzielę, więc po sobotnim meczu zawodnicy dostali dwa dni wolnego - mówi trener opolan. – Po tym bardzo intensywnym tygodniu, kończącym czas letnich przygotowań, zawodnicy mieli trochę czasu, żeby się zregenerować i odświeżyć, a pierwsze spotkanie w tym tygodniu zaplanowaliśmy na wtorek. W czwartek i piątek oraz sobotę będziemy pracować normalnym trybem przedmeczowym, koncentrując się na najbliższym rywalu.
Informacje z pierwszej ręki
Wprawdzie zarówno dla Odry, jak i dla Chrobrego będzie to pierwszy oficjalny mecz w nowym sezonie, ale sztaby szkoleniowe klubów z Opola i Głogowa nie utajniały swoich przygotowań. Oczywiście nie ujawniały wszystkich szczegółów, ale generalnie opolanie wiedzą, jaki styl preferują głogowianie i są nawet w stanie przewidzieć w przybliżeniu wyjściowy skład pierwszego przeciwnika.
- Nasz wysłannik był na próbie generalnej Chrobrego, zakończonej remisem 2:2 z Zagłębiem Lubin – dodaje szkoleniowiec Odry. – Mamy więc informacje z pierwszej ręki i od czwartku będziemy już brać Chrobrego na tablicę. Bardziej jednak koncentrujemy się na naszym zespole i cieszę się, że mamy szeroką i wyrównaną kadrę. Do gry w ostatnim sparingu wrócił też wreszcie Kuba Pochcioł, który długo leczył uraz z końcówki poprzedniego sezonu. Nie naciskaliśmy na przyśpieszenie jego rekonwalescencji, wychodząc z założenia, że lepiej tydzień później niż dzień za wcześnie, bo wtedy można narazić piłkarza na jeszcze dłuższą przerwę. Widać jednak, że wszystko jest OK. Trenował już cały poprzedni tydzień na pełnych obrotach, ale w środowym sparingu z MKS-em Kluczbork jeszcze nie chcieliśmy ryzykować, tym bardziej że graliśmy na ciężkiej nawierzchni. W sobotę już jednak wybiegł na boisko i jest do naszej dyspozycji.
Pytajnik
Wyjściowa jedenastka na mecz w Głogowie jest już wykrystalizowana i w notesie trenera został już tylko jeden pytajnik. - Wiadomo że sytuacja się zmienia z dnia na dzień, a nawet z godziny na godzinę, ale faktycznie: plany już są – wyjaśnia opiekun Niebiesko-czerwonych. – Jeżeli nic nieprzewidzianego się nie wydarzy i nie trzeba będzie - odpukać, oby nic się nie stało - stosować wariantów zastępczych, to faktycznie pozostał już tylko jeden, no może dwa, pytajniki. Plan B jest jednak przygotowany i to bez uszczerbku na poziomie, bo mamy szeroką i równorzędną kadrę. Rywalizacja jest na tyle mocna, że od bramkarza, przez obrońców i pomocników po napastnika - na każdej pozycji jest minimum dwóch kandydatów do gry.
Trudny sezon
- Pojedyncze absencje to szansa dla tych, którzy zostali na ławce rezerwowych. Nie spędza nam to obecnie snu z powiek i nie musimy się martwić, tylko spokojnie patrzyć w przyszłość, mając przy tym świadomość, że czeka nas trudny sezon. Wystarczy popatrzeć na nazwy i potencjał finansowy klubów, żeby wiedzieć, że faworytami sezonu są Wisła Kraków, ŁKS, Ruch Chorzów, Śląsk Wrocław. Pod uwagę trzeba też brać Wieczystą, imponującą transferami, choć nie zawsze idzie to w parze z wynikami. Nie można też zapominać o Polonii Warszawa czy Miedzi Legnica. Na pewno nikomu nie będzie łatwo wygrać z Puszczą Niepołomice. Chciałbym, żeby w tym towarzystwie miejsce zaznaczyła Odra i dlatego ten start będzie dla nas bardzo ważny. Z rosnącą niecierpliwością czekamy na pierwszy gwizdek – kończy Jarosław Skrobacz.
Jerzy Dusik