Sport

14. ODRA OPOLE

Plusy i minusy sezonu

STRZELCY (31) 

6 – Muratović
4 – Przikryl
3 – Kobusiński, Piroch, Purzycki
2 – Łyszczarz, Wolny
1 – Czapliński, Czyżycki, Mansfeld, Mida, Nowak, Szkliński, Szrek
samobójcza – Letkiewicz (Wisła Kraków)

PLUSY

Nowy stadion

Żeby podsumowując rozgrywki 2024/25 w wykonaniu Odry znaleźć coś pozytywnego, trzeba się mocno nagłowić. Oczywiście, idąc „na łatwiznę” można stwierdzić, że samo utrzymanie w I lidze było w minionym sezonie wielkim sukcesem Niebiesko-czerwonych. Jest jednak coś, z czego opolanie mogą być naprawdę dumni. Chodzi oczywiście o nowy i nowoczesny obiekt, który oficjalnie został oddany do użytku 21 marca. To wtedy na otwarcie Itaka Areny drużyna Jarosława Skrobacza zmierzyła się z walczącym o awans do Bundesligi 1. FC Magdeburg. W obecności 11 600 widzów Odra zremisowała z historycznym rywalem, zapamiętanym z rywalizacji w europejskich pucharach w 1977 roku. Bohaterem inauguracji został Szymon Kobusiński, którego strzał z rzutu wolnego w okienko ustalił wynik. To był moment, który na pewno warto zapamiętać.


MINUSY

Dziurawa obrona

Wśród wielu minusów, które kibicom Odry będą się kojarzyć z sezonem 2024/25, jeden jest wyjątkowo bolesny. Zawiera się on w liczbie 61, bo aż tyle goli stracili opolanie w 34 meczach. W dodatku aż 4-krotnie sympatykom Niebiesko-czerwonych było po prostu wstyd po ostatnim gwizdku. Porażki 0:5 z Wisłą w Krakowie, 0:6 z Arką Gdynia przy Oleskiej i 0:6 z Ruchem Chorzów na Stadionie Śląskim (jeszcze w rundzie jesiennej) oraz 1:5 z GKS-em Tychy wiosną na stadionie rywali - gdzie zespół Jarosława Skrobacza, czekając na otwarcie swojego nowego obiektu, wystąpił w roli gospodarza - świadczyły przede wszystkim o braku charakteru. Sztab szkoleniowy zespołu ze stolicy polskiej piosenki musiał więc po takich kompromitacjach stawać na głowie, żeby po srogim laniu drużyna potrafiła się podnieść i powalczyć o punkty.