13. Widzew Łódź
Plus i minus sezonu
STRZELCY (38)
9 – Rondić7 – Alvarez
5 – Sypek
4 – Shehu
3 – Łukowski
2 – Żyro
1 – Kozlovsky, Kerk, Krajewski, Tupta, Cybulski
samobójcze – Mraz i Najemski (obaj Motor), Olafsson (Cracovia)
PLUS
Najlepszy transfer w historii
To jest bezdyskusyjnie najlepszy transfer Widzewa w historii i na dodatek nie trzeba za niego nic płacić. Wprost przeciwnie – to namówiony do zainwestowania w Widzew biznesmen Robert Dobrzycki przyniósł ze sobą w posagu kwotę godną firm, których jest właścicielem, ze światowym koncernem „Panattoni” na czele. Nawet porównanie z arabskimi szejkami nie jest bez sensu, bo prowadzi on przecież interesy także w Arabii Saudyjskiej. Już teraz Widzew jest jednym z niewielu klubów ligowych, który nie musi podpierać się miejskimi albo państwowymi (chodzi o spółki) dotacjami. Finanse są pod kontrolą, nie ma długów, wydatki nie są większe od dochodów. Tomasz Stamirowski zostawił spółkę w bardzo dobrej kondycji finansowej, teraz o stan finansów dbać będzie jego wspólnik (Stamirowski zostawił sobie część udziałów). Niżej podpisany podarował nowemu właścicielowi na przywitanie 71. tom „Encyklopedii piłkarskiej „Fuji”, który opisuje rywalizację ligową w latach 1996-2000, a więc w okresie największych triumfów Widzewa, a potem jego upadku. Można się z niego dowiedzieć, jak osiągnąć sukces na miarę gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a także zobaczyć, czego należy unikać, by ustrzec się przed bankructwem.
MINUS
Gra bez asów
Widzew wygrał tylko trzy mecze z drużynami z pierwszej połowy tabeli: 2:1 z samym mistrzem Lechem, 1:0 z GKS-em Katowice i 3:1 na wyjeździe z Cracovią. Był groźny głównie u siebie, bo poza Łodzią wygrał tylko trzy mecze, a na swoim boisku osiem. W talii były tylko trzy asy (Alvarez, Shehu, Żyro) i trzech króli (Gikiewicz, Hanousek, obaj już z długimi brodami, oraz „królewicz” Sypek). Reszta to najwyżej walety, choć w większości wręcz blotki. Dżokerem okazał się natomiast rosły (190 cm wzrostu, 85 kg wagi) obrońca Peter Therkildsen, wiking rodem z Danii po praktyce w Norwegii i Szwecji. To jedyny udany transfer w całym poprzednim sezonie.
Wojciech Filipiak