Sport

1/16 finału: Szlagiermaszyna to za mało

Hiszpania gra dalej, mimo znakomitej dyspozycji austriackiego bramkarza.

Alexander Schlager robił co mógł. Do czasu... Fot. PAP/EPA


Jedna z Jordanią, dwie z Argentyną, trzy z Algierią – z meczu na mecz na tych mistrzostwach rosła liczba bramek traconych przez Austriaków. Gdyby Hiszpanie byli ciut bardziej skupieni w „szesnastce” gracze La Furia Roja, pewnie straciliby w Los Angeles cztery gole. I to już w pierwszej połowie!

Internetowe virale

Wróć; to nie brak koncentracji mistrzów Europy sprawił, że Ralf Rangnick mógł jeszcze w przerwie mówić do podopiecznych: „mamy szansę”. O zachowanie złudzeń przez kolegów zadbał Alexander Schlager. Parę jego interwencji z tej odsłony stanie się pewnie internetowymi viralami: wyglądały niczym bawarskie czy tyrolskie „heimatmelodie”, wyprodukowane – wybaczcie skojarzenie z nazwiskiem golkipera... - przez „szlagiermaszynę”. Lamine Yamal (parokrotnie), Dani Olmo, Alex Baena – coś tam po swojemu mruczeli pod nosem, gdy 30-latek z RB Salzburg wyginał śmiało ciało, łapiąc, parując lub choćby tylko muskając (na poprzeczkę) piłkę przez nich uderzaną.

Odsiecz z tyłów

W końcu snajperzy musieli wezwać na pomoc... obrońców. Najpierw Marc Cucurella w końcu zatrzepotał siatką za plecami golkipera Schlagera, ale arbiter uznał, że jego partner z defensywy, Pau Cubarsi, faulował Austriaka przy niespecjalnie fortunnym piąstkowaniu. No to się nowy obrońca Realu wkurzył na dobre, i anulowaną bramkę zastąpił asystą przy trafieniu Mikela Oyarzabala. „Szlagiermaszyna” kaputt!

Petarda z głowy

Gracze z Półwyspu Iberyjskiego szybko wyciągnęli wnioski i po przerwie też zaczęli w austriackie okopy pchać własnych obrońców. I znów przyniosło to skutek; tym razem w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze znalazł się Pedro Porro, petardą z czoła zdobywając drugiego gola, a podawał Alex Baena. To właśnie tej dwójki brakowało na boisku w nieszczęsnej inauguracji, czyli bezbramkowym remisie z Wyspami Zielonego Przylądka.

Cichutkie skradanie po koronę?

Austriacy już do końca nie oddali celnego strzału. Zaś dziesiąty strzał w światło bramki ich rywali znalazł drogę do siatki. Po drugiej asyście Cucurelli, oddał go Oyarzabal, cichaczem dołączając do wyścigu o snajperską koronę mundialu (cztery gole).

Dariusz Leśnikowski


Hiszpania – Austria 3:0 (1:0)

1:0 – Oyarzabal, 36 min, 2:0 – Porro, 66 min (głową), 3:0 – Oyarzabal, 89 min

HISZPANIA: Simon – Porro, Cubarsi, Laporte (90+3. Pubill), Cucurella – Rodri – Olmo (71. Merino), Pedri (90+3. Ruiz) – Yamal (85. Gavi), Oyarzabal, Baena (71. Torres). Trener Luis DE LA FUENTE.

AUSTRIA: A. Schlager – Posch (85. Prass), Danso, Alaba, Laimer – Seiwald (46. Chukwuemeka), X. Schlager (46. Grillitsch)– Schmid (60. Kalajdžić), Wanner, Sabitzer – Gregoritsch (60. Arnautović). Trener Ralf RANGNICK.

Sędziował Glenn Nyberg (Szwecja). Widzów 70492. Żółta kartka - Posch.