Życie bez Exposito
Wicemistrz Polski bez Hiszpana będzie innym zespołem, ale nie tylko dlatego zanosi się na trudny sezon.
Po odejściu Erika Exposito Nahuel Leiva został jedynym Hiszpanem w kadrze Śląska. Fot. Mateusz Porzucek/PressFocus
ŚLĄSK WROCŁAW
Piłkarze ze stolicy Dolnego Śląska już w piątek, 19 lipca „rozgrzeją opony” w meczu z Lechią Gdańsk, a kilka dni później czeka ich pierwsze spotkanie z Riga FC w eliminacjach LKE. Podopieczni Jacka Magiery wydają się dobrze przygotowani do sezonu. W okresie przygotowawczym zaliczyli dwa bardzo udane obozy – w Karpaczu i w Austrii. Ten drugi był skupiony na przygotowaniach do sezonu. Wiele dały zespołowi towarzyskie konfrontacje z wymagającymi przeciwnikami, grającymi co roku w europejskich pucharach, czyli z CFR Cluj i Slavią Praga.
Na obozach pojawiali się kolejni nowi zawodnicy, choć i tak największym wydarzeniem było odejście lidera i kapitana zespołu, Erika Exposito. Śląsk bez Hiszpana będzie innym zespołem, ale podobno nie ma ludzi niezastąpionych. - Takie jest życie – podkreślał z uśmiechem trener Magiera - dlatego od razu chcę wylać kubeł zimnej wody na drużynę, aby była świadoma, że przed nami bardzo trudny czas. Od nas, od naszego nastawienia, energii, głodu, zależy jak będzie wyglądać sezon.
Do drużyny dołączyli Sebastian Musiolik z Górnika Zabrze i Junior Eyamba z rezerw Young Boys Berno, choć Eyamba nie wytrzymał trudów przygotowań na obozie i doznał kontuzji, która wykluczyła go z gry na 6-8 tygodni. Kadrę uzupełnili także Marcin Cebula i Mateusz Bartolewski, oraz Serafin Szota, Tomasz Loska, Filip Rejczyk i Simon Schierrack.
KOMENTARZ „SPORTU”
Sukces usypia
W minionym sezonie Śląsk do ostatniej kolejki walczył o mistrzostwo Polski, ale wygrała Jagiellonia, która miała lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Wicemistrzostwo Polski i tak było wynikiem ponad stan, a w dodatku jeden z najlepszych stranieri w ostatnich latach w ekstraklasie, Erik Exposito, został królem strzelców. Hiszpana nie ma już we Wrocławiu, a bez niego to będzie już zupełnie inny zespół. I będzie to zapewne trudniejszy sezon dla „wojskowych” nie tylko ze względu na klubowy budżet, wyglądający ubogo przy ligowych krezusach, ale i na fakt, że niespodziewany sukces usypia zawodników, a także działaczy. Nadzieje wrocławskich fanów mają jednak silne oparcie w osobie niezwykle ambitnego i pracowitego szkoleniowca. Jackowi Magierze marzy się, aby Śląsk ponownie znalazł się na podium lub chociażby w TOP 6. Zadanie wydaje się wykonalne, ale też trudne do zrealizowania.
Zbigniew Cieńciała
