Zwycięstwo i stare grzechy
Odra Opole w pierwszym tegorocznym sparingu pokonała Veleż Mostar.
Konrad Nowak zdobył pierwszego gola na zimowym zgrupowaniu Odry. Fot. Mateusz Porzucek / Press Focus
ODRA OPOLE
Przebywający od wtorku na chorwackim zgrupowaniu piłkarze Odry Opole mają już za sobą pierwszy tegoroczny sparing. Podopieczni Jarosława Skrobacza, który do Medulinu nie zabrał przechodzących rehabilitację Jakuba Szreka i Jakuba Bartosza oraz Adriana Łyszczarza, który może szukać nowego klubu, zagrali wczoraj z czwartym zespołem ekstraklasy Bośni i Hercegowiny Veleżem Mostar.
W pierwszej połowie spotkania, którym opolanie zainaugurowali swój udział w turnieju Arena Cup, niebiesko-czerwoni zagrali w składzie: Adam Wójcik – Mato Milos, Filip Kendzia, Adam Chrzanowski – Mateusz Spychała, Adrian Purzycki, Damian Tront, Konrad Nowak – Tomas Prikryl, Szymon Kobusiński i Szymon Mida. Ta jedenastka szybko otworzyła wynik, bo już w 6 minucie Kendzia po przechwycie piłki na środku boiska zagrał na prawe skrzydło do Prikryla, który podaniem w pole karne wypracował idealną pozycję strzelecką Nowakowi. Uderzenie z 12 metra było praktycznie formalnością.
Zaskoczeni rywale chwilę później sami sobie strzelili gola. W 8 minucie, po zablokowaniu strzału Nowaka, który przymierzył zza pola karnego, Edo Vehabović próbował zagraniem głową do swojego bramkarza wyjaśnić sytuację. Nie zauważył jednak, że w pole bramkowe Veleżu wbiega Kobusiński, który na tyle zmylił golkipera zespołu z Mostaru, że futbolówka wpadła do siatki.
Na tym się jednak ofensywna skuteczność Odry wyczerpała i przez ponad 80 minut czasem bardziej, czasem mniej irytujące próby podwyższenia rezultatu kończyły się niepowodzeniem. I nie zmieniło się to także po przerwie, gdy na murawę wybiegli: Mateusz Abramowicz – Jakub Pochcioł, Jiri Piroch, Marcel Białowąs – Szymon Szkliński, Cassio, Lucas Ramos, Filip Kupczyk – Joshua Perez, Kacper Przybyłko i jedyna nowa twarz w zespole, wypożyczony z Wisły Kraków Olivier Sukiennicki (piszemy o nim na stronie 4). Nic nie dała też roszada w ostatnich minutach, gdy sztab szkoleniowy Odry, chcąc sprawdzić Sukiennickiego w roli wahadłowego, wprowadził za Kupczyka na zmianę powrotną Midę jako „dziesiątkę”.
Mimo wygranej pierwszy wniosek po sparingu jest taki, że nad finalizacją gry ofensywnej opolanie muszą jeszcze dużo pracować. Starym grzechem jest także narażanie się na kontry. W 40 minucie wystarczyło jedno długie podanie, żeby przeciwnicy rozegrali szybką akcję i wykorzystali spóźniony powrót Milosa. Wójcik przy strzale Ivana Saricia z kilku metrów nie miał nic do powiedzenia.
Podsumowując pierwszy występ w tym roku, trener Skrobacz dokonał przeglądu niemal całej kadry (nie zagrali tylko dwaj pozostali bramkarze Artur Haluch i Cezary Glomb). Ta wygrana dała opolanom pozycję lidera w grupie II Arena Cup, a kolejnymi rywalami Odry w Medulinie będą: 11 stycznia o godzinie 11.00 NK Lokomotiva Zagrzeb (ósmy zespół ekstraklasy chorwackiej) i 14 stycznia także o 11.00 Kapfenberger SV 1919 (12. drużyna zaplecza austriackiej Bundesligi). Dodajmy jeszcze, że wczorajszy mecz tych rywali zakończył się remisem 1:1.
Wiadomo jednak, że na tym etapie przygotowań do sezonu wyniki nie są najważniejsze. Liczą się przede wszystkim warunki treningowe i wykonywana praca, a o nich nowy zawodnik Odry Olivier Sukiennicki dla mediów klubowych powiedział tak: – Pierwsze wrażenia z obozu są bardzo pozytywne. Mimo że pogoda nie dopisuje w stu procentach, to baza treningowa i boiska stoją na wysokim poziomie. Wszystko, co jest potrzebne do solidnego treningu i dobrego przygotowania do sezonu, mamy na miejscu. Dlatego jesteśmy w pełni skupieni na pracy i czuję, że to będzie bardzo wartościowy obóz – szczególnie że to mój pierwszy z Odrą.
◼ Odra Opole - Veleż Mostar 2:1 (2:1)
1:0 – Nowak (6), 2:0 – Vehabović (8, samobójcza), 2:1 – Sarić (40)
