Zwycięskie przebudzenie

ZAKSA przełamała niemoc i w pięciu setach pokonała Ślepsk Malow Suwałki. Był to już jej siódmy tie-break w sezonie i trzeci wygrany.

Trener Andrea Giani długo nie mógł trafić do swoich podopiecznych... Fot. PAP / Krzysztof Świderski

PLUSLIGA

Ekipa z Kędzierzyna-Koźla boryka się z problemami zdrowotnymi. W ostatnim meczu z Indykpolem AZS Olsztyn nie mogli grać trzej podstawowi zawodnicy: libero Mateusz Czunkiewicz, środkowy Karol Urbanowicz i przyjmujący Igor Grobelny. Przed starciem ze Ślepskiem Malow dobrą wiadomością był powrót do gry Grobelnego; dwaj pozostali wciąż muszą pauzować.

Sztabowi szkoleniowemu ZAKSY nie tylko kłopoty kadrowe spędzały sen z powiek. Zespół ma problemy z „dobiciem” rywali. W kilku spotkaniach grał dobrze, prowadził, a mimo to przegrywał po tie-breaku. - Tak nie może być. Nie stawiamy „kropki nad i”. Tak nie można grać – przyznawał po porażce z Indykpolem przyjmujący Rafał Szymura.

Ślepsk Malow wydawał się idealnym rywalem na przełamanie. Wprawdzie nie gra źle, ma potencjał, ale przegrywa. Odniósł tylko jedną wygraną i z czterema punktami zajmował ostatnie miejsce.

Początek spotkania zaskoczył. Inicjatywa należała do gości. Byli skuteczniejsi, dynamiczniejsi i wyglądali na bardziej zmotywowanych. Gracze ZAKSY byli z kolei ospali, nie było w nich energii. Po parkiecie przemieszczali się dostojnie, w jednostajnym tempie. Nie przejawiali ochoty do walki. Nawet ich as atutowy, mistrz świata Kamil Rychlicki, po kilku udanych atakach, jak koledzy zgasł. Kędzierzynianie próbowali szarpać, pokazali nawet kilka efektownych ataków – Rafał Szymura, Igor Grobelny i Szymon Jakubiszak – ale  było to tylko pojedyncze zrywy. Szybko wracali do marazmu i nijakości. I długo nie potrafili z nich wyjść. Przebudzili się dopiero po przegraniu dwóch setów, gdy znaleźli się nad przepaścią. Pomogli im goście, którzy uspokojeni prowadzeniem, mocno spuścili z tonu. Przede wszystkim skuteczność stracił Bartosz Filipiak, a to kluczowy gracz w talii trenera Dominika Kwapisiewicza. Gdy on zawodzi, zespół z Suwałk wpada w kłopoty. I tak było w Kędzierzynie-Koźlu. Słaba gra atakującego od razu znalazła odzwierciedlenie na tablicy wyników. Do tego swoim kolegom nie pomagał rozgrywający Karol Jankiewicz. Był monotematyczny, bo choć Filipiak grał słabo, wciąż dla niego był wyborem numer jeden. Gdy przypomniał sobie o Henrique Honorato, Asparuchu Asparuchowie i Janie Nowakowskim, wystawiał im piłki na podwójny, a zdarzało się, że i na potrójny blok. Nic dziwnego, że niewiele mogli zdziałać.

ZAKSA się rozpędzała. Coraz lepiej spisywali się Grobelny i Rychlicki. Na środku siatki swoje robił Jakubiszak. Miejscowi nie dali się złamać, choć kilka razy byli w poważnych tarapatach. W czwartym secie przegrywali już 11:8, a w piątym - przy prowadzeniu 9:5 - stracili trzykolejne punkty.

(mic)

 ◼ ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Ślepsk Malow Suwałki 3:2 (21:25, 19:25, 25:19, 25:22, 15:10)

KĘDZIERZYN-KOŹLE: Isaacson (1), Grobelny (19), Stajer (8), Rychlicki (17), Szymura (16), Jakubiszak (13), Fijałek (libero) oraz Rećko (1), Szymański, Krawiecki. Trener Andrea GIANI.

SUWAŁKI: Jankiewicz, Honorato (13), Nowakowski (14), Filipiak (21), Asparuchow (17), Smith (3), Mariański (libero) oraz Wierzbicki, Kwasigroch. Trener Dominik KWAPISIEWICZ.

Sędziowali:  Mateusz Broński (Murowana Goślina) i Maciej Maciejewski (Szczecin). Widzów 1100.

Przebieg meczu

I: 7:10, 13:15, 18:20, 21:25.

II: 7:10, 10:15, 14:20, 19:25.

III: 10:6, 15:10, 20:13, 25:19.

IV: 7:10, 15:13, 19:20, 25:22.

V: 5:3, 10:8, 15:10.

Bohater – Igor GROBELNY.

1. Zawiercie

12

24

8/4

29:17

2. Lublin

10

22

7/3

26:14

3. Olsztyn

10

22

7/3

27:15

4. Bełchatów

9

21

7/2

23:12

5. Rzeszów

9

20

7/2

23:11

6. Warszawa

9

19

7/2

21:10

7. Kędzierzyn

9

13

4/5

 21:21

8. Gdańsk

9

12

5/4

19:20

9. Jastrzębie

9

12

5/4

17:19

10. Lwów

9

10

3/6

17:22

11. Gorzów

10

7

2/8

12:28

12. Chełm

9

6

2/7

9:24

13. Częstochowa

9

5

1/8

11:26

14. Suwałki

9

5

1/8

10:26

1-8 play off, 14 spadek do I ligi

Następne mecze: 5.12.: Chełm – Gdańsk; 6.12.: Zawiercie – Suwałki, Częstochowa – Warszawa, Jastrzębie – Rzeszów, Lublin – Olsztyn; 7.12.: Kędzierzyn-Koźle – Gorzów Wlkp., Bełchatów – Lwów.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się