Zwycięska szarża Hiszpana
Javier Romo wygrał trzeci etap wyścigu Santos Tour Down Under i został nowym liderem australijskiej imprezy.
Javier Romo wiedział, kiedy zaatakować, żeby wygrać. Fot. facebook Santos Tour Down Under
KOLARSTWO
Po pierwszych dwóch niezbyt trudnych odcinkach w czwartek kolarze mieli do przejechania kolejny krótki, bo liczący 147,5 km, ale za to mocno pofałdowany etap. W jego drugiej części znalazły się dwa podjazdy pod Knotts Hill (2,7 km o średnim nachyleniu 7,5 proc.). I, co ważne, po drugiej wspinaczce do mety zostało mniej niż sześć kilometrów.
Knotts Hill okazał się kluczowym miejscem dla losów rywalizacji. To właśnie podczas pierwszego wjazdu na to wzniesienie za peletonem został zwycięzca dwóch pierwszych odcinków i lider wyścigu Sam Welsford (Red Bull-BORA-hansgrohe). Za drugim razem atak przypuścił tam Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers). Za aktywnie jadącym na antypodach Polakiem utrzymał się tylko Remy Rochas (Groupama-FDJ). Wkrótce Francuz skontrował i został sam na czele, ale nie trwało to długo. Na zjeździe odważnie w dół ruszył Javier Romo (Movistar). Hiszpan wykorzystał niezdecydowanie w wyselekcjonowanej grupie i powiększał przewagę. Nie było jej wiele, ale – jak się okazało – wystarczyła ona, żeby odnieść pierwsze zwycięstwo w karierze.
– Dużo myślałem o tym wyścigu i o tym konkretnym dniu podczas przygotowań do sezonu. Do samego końca nie dowierzałem, że wygram. Teraz jestem bardzo szczęśliwy, bo marzyłem o tym od tak dawna – podkreślał 26-letni Hiszpan, który piąty rok jeździ w zawodowym peletonie.
Pięć sekund do Romo straciła 17-osobowa grupa, z której jako pierwszy finiszował Ekwadorczyk Jhonatan Narvaez (UAE Team Emirates-XRG). Trzecie miejsce zajął Nowozelandczyk Finn Fisher-Black (Red Bull-BORA-hansgrohe). W czołówce zabrakło Kwiatkowskiego, który przyjechał jako 20., tracąc do zwycięscy 25 sekund. Filip Maciejuk, drugi z Polaków, który startuje w Australii, zajął 117. miejsce, przyjeżdżając do mety razem ze swoim kolegą z drużyny i dotychczasowym liderem Welsfordem blisko kwadrans po Romo.
W piątek kolejny pagórkowaty odcinek, ale z nieco łatwiejszą końcówką niż w czwartek. Możliwe, że o zwycięstwo znowu powalczą sprinterzy.
Wyniki trzeciego etapu (Norwood - Uraidla, 147,5 km): 1. Javier Romo (Hiszpania/Movistar) 3:46.01, 2. Jhonatan Narvaez (Ekwador/UAE Team Emirates-XRG) strata 5 s, 3. Finn Fisher-Black (Nowa Zelandia/Red Bull-BORA-hansgrohe), 4. Albert Withen Philipsen (Dania/Lidl-Trek), 5. Thomas Gloag (W. Brytania/Visma), 6. Patrick Konrad (Austria/Lidl-Trek) wszyscy ten sam czas ... 20. Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers) 25, 117. Filip Maciejuk (Red Bull-BORA-hansgrohe) 12.40.
Klasyfikacja generalna: 1. Romo 10:13.51, 2. Narvaez strata 8 s, 3. Konrad, 4. Fisher-Black - obaj 10, 5. Bastien Tronchon (Francja/AG2R La Mondiale) 12, 6. Magnus Sheffield (USA/INEOS Grenadiers) 15 ... 25. Kwiatkowski 35, 123. Maciejuk 13.53.
(gak)
