Zwycięska końcówka

Dwa ostatnie uderzenia dały zwycięstwo JJ Spaunowi.

JJ Spaun z trofeum za wygranie US Open. Fot. PAP/EP

GOLF

Amerykanin JJ Spaun dzięki dwóm świetnym uderzeniom w końcówce zwyciężył w rozgrywanym na polu w Oakmont w Pensylwanii turnieju US Open, zaliczanym do Wielkiego Szlema w tej dyscyplinie sportu. 34-letni Spaun był jedynym, który w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych osiągnął wynik poniżej par, zaliczając 279 uderzeń. O dwa wyprzedził Szkota Roberta MacIntyre. Trzeci był Norweg Viktor Hovland. W puli nagród było 21,5 mln dolarów, z czego 4,3 mln trafiło do triumfatora.

Niedzielna rywalizacja zaczęła się dla Spauna źle, gdyż na pierwszych sześciu dołkach zaliczył sześć bogeyów. Później z powody ulewy zawody na półtorej godziny przerwano. Spaun wrócił jakby odmieniony. Na 17. dołku uderzył piłkę na odległość 287 metrów, a na kolejnym popisał się najdłuższym puttem turnieju z odległości prawie 20 metrów.

US Open jest jednym z czterech najbardziej prestiżowych turniejów, obok rozgrywanego w kwietniu Masters, w lipcu The Open Championship oraz w sierpniu PGA Championship. Jeszcze żadnemu golfiście nie udało się zdobyć klasycznego Wielkiego Szlema. W latach 2000-01 Amerykanin Tiger Woods wygrał kolejne cztery turnieje, ale nie w jednym roku kalendarzowym.