Zwolniony w Nowy Rok
Choć jeszcze kilka tygodni temu nikt nawet nie odważyłby się pomyśleć, że Chelsea postanowi zmienić trenera, to właśnie... do tego doszło.
Enzo Maresca chyba przeczuwał, że jego przygoda na Stamford Bridge dobiega końca. Fot. PAP / EPA
ANGLIA
Forma The Blues w ostatnim czasie nie była najlepsza. Udało się co prawda pokonać Cardiff w ćwierćfinale Pucharu Ligi, ale to rywal tylko trzecioligowy. W poprzednich siedmiu spotkaniach Premier League londyńczycy wygrali tylko raz, przegrywając też w międzyczasie w Lidze Mistrzów z Atalantą. W ostatnim miesiącu regularnie przywoływane było zwycięstwo 3:0 w europejskich rozgrywkach z Barceloną z 25 listopada. Okazało się, że było to ostatnie dobre wspomnienie Enzo Mareski ze Stamford Bridge...
Wczoraj władze klubu poinformowały o rozstaniu z trenerem. Mimo wszystko jest to zaskoczenie, choć oczywiście ostatnie wyniki spowodowały, że Chelsea wypadła z top 4 i wyraźnie zwiększyła swoją stratę do ścisłej czołówki – tym bardziej że w przedostatnim meczu przegrała u siebie z trzecią Aston Villą. Pożegnalnym meczem Mareski okazało się przedsylwestrowe starcie z Bournemouth, zremisowane 2:2 mimo przytłaczającej momentami przewagi The Blues. Jednakże – jak donoszą angielskie media – nie o boisko tylko chodziło. Relacje Włocha z klubowym szefostwem uległy podobno pogorszeniu, nie brakowało różnych publicznych pstryczków, obie strony miały swoje za uszami. Maresca miał też rozważać swoją przyszłość poza Chelsea, bo delikatnie łączy się go z... Manchesterem City – na wypadek, gdyby po latach odejść miał stamtąd Pep Guardiola. Włoch był tam jego asystentem, pracował też w klubowej akademii. Na razie nie wiadomo, kto zostanie jego następcą, ale wiadomo, że już w niedzielę Chelsea... jedzie na teren Manchesteru City i na pewno nie będzie tam faworytem!
Końcówka roku była końcem serii 11 kolejnych zwycięstw Aston Villi, która poległa z kretesem na Arsenalu, przyjmując aż cztery gole i strzelając tylko honorowego w końcówce. Niespecjalnie zbliżył się do niej Liverpool, który wcześniej wykorzystał słabszą formę Chelsea, wracając do top 4. Wczoraj po miernej grze zremisował bezbramkowo z beniaminkiem Leeds.
Piotr Tubacki
◾ Arsenal – Aston Villa 4:1 (0:0)1:0 – Magalhaes (48), 2:0 – Zubimendi (52), 3:0 – Trossard (69), 4:0 – Jesus (78), 4:1 – Watkins (90+4)
◾ Burnley – Newcastle United 1:3 (1:2)0:1 – Joelinton (2), 0:2 – Wissa (7), 1:2 – Laurent (23), 1:3 – Guimaraes (90+3)
◾ Chelsea – Bournemouth 2:2 (2:2)0:1 – Brooks (6), 1:1 – Palmer (15), 2:1 – Fernandez (23), 2:2 – Kluivert (27)
◾ Nottingham Forest – Everton 0:2 (0:1)0:1 – Garner (19), 0:2 – Barry (79)
◾ West Ham United – Brighton and Hove Albion 2:2 (2:1)1:0 – Bowen (10), 1:1 – Welbeck (32), 2:1 – Paqueta (45+4), 2:2 – Veltman (61)
◾ Manchester United – Wolverhampton Wanderers 1:1 (1:1)1:0 – Zirkzee (27), 1:1 – Krejci (45)
◾ Crystal Palace – Fulham 1:1 (1:0)1:0 – Mateta (39), 1:1 – Cairney (80)
◾ Liverpool – Leeds United 0:0
◾ Brentford – Tottenham Hotspurs 0:0
◾ Sunderland – Manchester City 0:0
