Zrobił się szpital

Bez gry kontrolnej przerwę w ligowych zmaganiach spędziła ekipa z Cygańskiego Lasu. Przygotowania do meczu z Podhalem zakończyła w kiepskich nastrojach.

Kacper Kasprzak (z lewej) ma patent na Podhale. W zeszłym sezonie strzelił mu dwa gole. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus

REKORD BIELSKO-BIAŁA

Złamania nogi doznał bowiem Denis Potoma. W trakcie środowych zajęć wykonał wślizg i bez kontaktu z rywalem doszło do dramatu.

Zbędne ryzyko

W czwartek 26-latek przeszedł zabieg zespolenia złamanej kostki. Nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa Słowaka, ale w tym sezonie z pewnością już nie wróci. Środkowy pomocnik nie był podstawowym wyborem trenera Piotra Tworka, lecz pojawiał się w większości spotkań. Uzbierał łącznie 190 minut, grając głównie w końcówkach. Jedyny pełny występ zaliczył w przegranym 0:3 meczu Pucharu Polski z Sandecją Nowy Sącz. W najbliższym spotkaniu niemal na pewno nie wystąpi Jan Ciućka, a wykluczony z gry wciąż pozostaje Mateusz Broda. Pierwszy pauzuje od kilku tygodni z powodu urazu kolana i jeśli znajdzie się w kadrze, to nikt nie będzie ryzykował jego gry od pierwszego gwizdka. Z kolei Broda leczy kontuzję rozcięgna podeszwowego, jakiej nabawił się w meczu z Avią Świdnik. Przypomnijmy, że od 5 maja poza grą pozostaje pomocnik Wojciech Łaski, który w meczu z rezerwami ŁKS-u doznał zwichnięcia stawu skokowego oraz złamania kości strzałkowej, a będący po poważnej kontuzji kolana środkowy obrońca Konrad Kareta jest wpisywany do składu, lecz występuje głównie w zespole rezerw.

Nagroda za wysiłek

Po trzeciej wygranej z rzędu - 3:0 ze Świtem Szczecin - zespół do zeszłej środy trenował na własnych obiektach, a od czwartku do niedzieli miał wolne. Pauza była o dzień dłuższa niż planowano i była formą nagrody za wysiłek, dobrą grę i cenne punkty. Drugoligowiec w trakcie dwutygodniowej przerwy nie rozegrał sparingu, choć przez moment pojawił się temat konfrontacji z Rakowem Częstochowa. Do starcia z przedstawicielem ekstraklasy jednak nie doszło, bo termin proponowany przez rywali nie odpowiadał zespołowi z Cygańskiego Lasu. W związku z sobotnim (13.00) meczem w Nowym Targu, od poniedziałku Rekord kontynuował mikrocykl głównie w Wapienicy, będącej dzielnicą Bielska-Białej, gdzie znajduje się obiekt BBOSiR, na którym jest sztuczna murawa.

Rywale w formie

Podhale nie wystartowało najlepiej, długo łapało rytm, a w ostatnich tygodniach prezentowało wysoką dyspozycję i w pięciu spotkaniach zanotowało aż cztery wygrane. Do trzech zwycięstw w lidze - z Olimpią Grudziądz (3:1), Sandecją (2:1) i Stalą Stalowa Wola (5:0) - podopieczni trenera Tomasza Kuźmy dołożyli zwycięstwo (3:1) w Pucharze Polski z pierwszoligową Pogonią Grodzisk Mazowiecki. W tym miejscu wspomnieć należy, że w tych spotkaniach Nowotarżanie zdobyli aż 13 bramek, a 4 z nich były autorstwa Marcinho. Brazylijczyk w tym sezonie ma już 7 trafień i jest liderem klasyfikacji drugoligowych strzelców. Cieniem na świetnej dyspozycji Podhala kładzie się ostatni mecz przed przerwą, przegrany na wyjeździe z rezerwami Legii Warszawa, ale w trakcie przerwy zespół z Nowego Targu rozegrał mecz kontrolny z Sandecją i znów błysnął skutecznością, aplikując ligowemu rywalowi cztery gole.

W zeszłym sezonie Bielszczanie kosztem Podhala wzbogacili się o punkt, remisując u siebie 1:1. Pod Giewontem po zaciętym spotkaniu górą byli gospodarze, zwyciężając 3:2.

(gru)


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się