Zostaną czy odejdą?
Patrik Hellebrand i Ousmane Sow znaleźli się na celowniku tureckich klubów.
Być może wkrótce Ousmane Sow (nr 30) i Patrik Hellebrand (z prawej) odejdą z Górnika. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus
GÓRNIK ZABRZE
Do styczniowego okienka transferowego zostało jeszcze trochę czasu, ale rozpoczęły się spekulacje dotyczące możliwości odejścia piłkarzy z drużyny wicelidera ekstraklasy.
Oferty znad Bosforu
Zabrzanie nie są już na czele ligowej tabeli. Tę pozycję zajmowali od 9. kolejki i wygranego meczu z Widzewem u siebie. Ostatnia słaba seria – ledwie jeden punkt w czterech spotkaniach – sprawiła, że na czoło wysforował się beniaminek z Płocka. To może się zmienić po zaległych grach w niedzielę, kiedy zagrają trzeci w tabeli Raków i czwarta Jagiellonia.
W Zabrzu mają już w tym roku spokój z graniem, piłkarze więc odpoczywają. Nie znaczy to jednak, że nic się nie dzieje. O zawodników dobrze grającego jesienią Górnika starania czynią już inni. Na pierwszy ogień idą oczywiście liderzy zespołu prowadzonego przez Michala Gasparika. To środkowy pomocnik i mózg zespołu Patrik Hellebrand oraz skrzydłowy Ousmane Sow. Za nimi naprawdę dobre miesiące. Hellebrand w Górniku przez półtora roku pokazał się z na tyle dobrej strony, że trafił nawet do reprezentacji Czech! Zadebiutował w niej w towarzyskim meczu w listopadzie z San Marino, który rozegrano w Karwinie. Jesienią we wszystkich ligowych i pucharowych grach, a łącznie było ich 20, zdobył cztery bramki i zaliczył asystę.
Pojawiła się informacja, że miałby trafić do Besiktasu. To jednak raczej... lipa, co nie znaczy, że nie ma zainteresowania znad Bosforu. Mówi nam o tym śląski menedżer czeskiego reprezentanta Paweł Zimonczyk. – Nie ma żadnej presji na odejście Patrika z Górnika już teraz – wyjaśnia szef agencji FairSport, która reprezentuje m.in. takich graczy jak Stanislav Lobotka, David Hancko, Jakub Kiwior, Bartosz Slisz i Daniel Bielica.
– Z drugiej strony, jeśli będzie dobra oferta dla niego i dla klubu, to wszystko może się zdarzyć. Patrik jest już w takim wieku, że chciałby spróbować sił w innym zagranicznym klubie, ale obecnie najważniejszy jest dla niego Górnik. Na tym się koncentruje – podkreśla Zimonczyk.
Są oferty z Turcji dla 26-letniego piłkarza, ale nic nie będzie robione na siłę. Zresztą Czech ma podpisany kontrakt z Górnikiem do połowy 2029 roku, a ta umowa została przedłużona pod koniec września. Portal Transfermarkt wycenia Hellebranda na 3,5 mln euro.
Senegalczyk się rozkręcił
Kluby tureckie są też zainteresowane innym zawodnikiem Górnika, a chodzi o Ousmane'a Sowa. Senegalczyk na dobre rozkręcił się w pierwszej części sezonu. Jego liczby są imponujące, bo w 19 meczach strzelił dziewięć goli – siedem w lidze i dwa w Pucharze Polski, gdzie Górnik jest już w ćwierćfinale. Do tego dołożył jeszcze trzy asysty. Jego grę obserwowało jesienią wielu menedżerów. Jest zainteresowanie z klubów z Turcji, a także z Belgii, gdzie wcześniej występował, zanim w lutym trafił do Zabrza. Za 25-letnim błyskotliwym skrzydłowym gra w takich klubach jak Olympique Charleroi (gdzie biedował) i Lierse SK (gdzie pokazał się z dobrej strony – cztery gole i osiem asyst jesienią 2024). W Górniku potrzebował trochę czasu, żeby się rozkręcić, ale gdy już w tym sezonie ruszyło, to na dobre! 25-letni Senegalczyk umowę z Górnikiem ma ważną do czerwca 2027 roku.
A kasa pusta…
Przed Górnikiem trudne zimowe miesiące. Kasa pusta, bo brak meczowych wpływów, a na sprzedaży za 4 mln euro latem Dominika Sarapaty nie można cały czas bazować. Z drugiej strony strata któregoś z czołowych graczy zimą to powtórka scenariusza sprzed roku, kiedy w styczniu odszedł lider środka pola Damian Rasak i wszystko się posypało. Trener Michal Gasparik nie chce zresztą słyszeć o żadnej wyprzedaży. – Na razie nie mam obaw. Wierzę, że gdy jesteśmy w górze tabeli, to wszyscy w klubie chcą walczyć o coś więcej, zatem nie może być wyprzedaży. Wierzę, że do czegoś takiego nie dojdzie – mówi nam szkoleniowiec jedenastki z Zabrza.
Michał Zichlarz
