Została śmietanka

W walce o mistrzostwo zostali najlepsi. Przypadku tutaj nie ma – mówi „Sportowi” Henryk Kasperczak.

Sadio Mane (z lewej) szykuje się na starcie z Egiptem. Obok Theo Bongonda z DR Konga. Fot. Andrew Surma / Press Focus

Były wybitny reprezentant Polski ma swoją mocną pozycję w afrykańskim futbolu. Narodowe zespoły na Pucharze Narodów prowadził przecież aż siedem razy, niewiele mniej niż rekordzista Claude Le Roy. Prowadził z sukcesami. Najpierw ze Słoniami z Wybrzeża Kości Słoniowej w 1994 roku było 3. miejsce. Potem z reprezentacją Tunezji Henryk Kasperczak był wicemistrzem kontynentu, zagrał na igrzyskach w Atalancie oraz wprowadził Orły Kartaginy na MŚ 1998. Dobrze poszło mu też z Mali – 4. miejsce na PNA w 2002.

Pretensje do sędziów

Doświadczonego szkoleniowca pytamy, jak widzi środowe półfinały? – Przede wszystkim mam nadzieję, że nie będzie dochodziło do takich sytuacji, jak w meczu Maroka z Tanzanią (chodzi o spotkanie w 1/8 finału – przyp. red.), kiedy Tanzańczykom w doliczonym czasie należał się karny, a arbiter nawet nie zareagował. To dla mnie niepojęte, że w erze VAR dochodzi do takiego zachowania, do takiej sytuacji. Nie wiem, czy wobec tego sędziego wyciągnięto jakieś konsekwencje, ale to, co zrobił, to dla mnie niepojęta rzecz. Maroko ma na tyle dobrą reprezentację, że nie trzeba jej pomagać, a widzimy, co się dzieje. Inna rzecz to zagrania ręką. Raz są gwizdane, raz nie. To powoduje frustrację zawodników. Są protesty, a po tym kartki. To jest ludzka reakcja, kiedy zawodnicy widzą, że są krzywdzeni – opowiada Henryk Kasperczak.

- Sam przeżyłem coś takiego, kiedy w półfinale Pucharu Narodów w 1994 roku grałem z Wybrzeżem Kości Słoniowej przeciwko Nigerii. Prowadziliśmy dwa razy, ale sędzia tak nas załatwił, że rywal mający w składzie takich graczy, jak choćby Jay-Jay Okocha wyrównał, a potem w serii karnych wygrał z nami. Ja, spokojny szkoleniowiec, na ławce analizujący wszystko, zdenerwowałem się, zwróciłem sędziemu uwagę, a ten mnie wyrzucił na trybuny – opowiada o meczu w 1/2 finału PNA, rozegranym w Tunisie na początku kwietnia 1994, który prowadził Ali Bujsaim ze… Zjednoczonych Emiratów Arabskich.          

W tej sytuacji nic dziwnego, że wszyscy czekali na obsadę sędziowską środowych meczów, która została ogłoszona kilkadziesiąt godzin przed wieczornymi grami. Mecz Maroka z Nigerią poprowadzi Daniel Nil Laryea z Ghany, a spotkanie Senegal – Egipt rozjemca z Gabonu, Pierre Atcho.  

Wyrównany bilans

- Z czwórki drużyn, które są w półfinałach, wyróżniam Nigerię, która w turnieju gra futbol totalny, wszyscy atakują i bronią. Grają ofensywną piłkę, strzelają wiele bramek i to się może podobać. Mam nadzieję, że nie będzie jakichś zakulisowych gierek i ciągnięcia na siłę gospodarzy, bo wiadomo, jak to jest: póki oni grają, to zawsze jest większe zainteresowanie – przypomina bacznie obserwujący turniej w Maroku trener Kasperczak.

W pierwszej grze o wielki finał rywalizacja Senegalu z Egiptem, czyli przyjaciół z boiska: Sadio Mane i Mohameda Salaha. W 2022 roku w finale PNA w rywalizacji tych zespołów lepsze były Lwy Terangi, które zwyciężyły w konkursie jedenastek 4-2. Salah w ostatniej serii, po wcześniejszym trafieniu Mane, nawet nie podszedł już do piłki. W Coupe d’Afrique obie reprezentacje mierzyły się ze sobą 5 razy i każda z nich po dwa razy zwyciężała. Swoje dobre doświadczenia z gier z Lwami Terangi ma obecny selekcjoner Faraonów, Hossam Hassan. Ten doskonały napastnik w turnieju w 2000 roku w grupowym meczu Egipt – Senegal (1:0) zdobył zwycięskiego gola. – Cały kwartet w półfinale to śmietanka afrykańskiego reprezentacyjnego futbolu, przypadku tutaj nie ma, że w czołówce mamy akurat te reprezentacje. Oby wszystko rozstrzygnęło się na boisku, w sprawiedliwej grze – kończy trener Kasperczak.

Michał Zichlarz    

PUCHAR NARODÓW AFRYKI

PÓŁFINAŁY
Środa, 14 stycznia
◾  Tanger: Senegal – Egipt, godz. 18.00
◾ Rabat: Maroko – Nigeria, godz. 21.00  
MECZ O 3. MIEJSCE
◾ Casablanka, 17 stycznia, godz. 17.00
FINAŁ 

◾ Rabat, 18 stycznia, godz. 20.00


NAJLEPSI STRZELCY
5 – Diaz (Maroko)
4 – Osimhen (Nigeria), Salah (Egipt)
3 – Mahrez (Algieria), El Kaabi, (Maroko), Sinayoko (Mali), Ademola (Nigeria), Diallo (WKS)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się