Został sam

Daniel Michalski będzie jedynym Polakiem w 2. rundzie challengera Enea Poznań Open.

Daniel Michalski pokonał rodaka Tomasza Berkietę. Fot. PAP / Jakub Kaczmarczyk

W pierwszym meczu jego rywalem był krajan, obdarzony „dziką kartą” Tomasz Berkieta (848. ATP). 25-letni Michalski (301. ATP) był faworytem i pokonał o sześć lat młodszego tenisistę 6:4, 7:6 (7-2). – Mam nadzieję, że to pierwszy z pięciu meczów, które tutaj rozegram. Był moment, że spisałem drugiego seta na straty, ale skupiłem się na sobie i wykorzystałem okazje, które się nadarzyły – podsumował Michalski. Kolejnym rywalem warszawianina będzie rozstawiony z nr 7 Austriak Jurij Rodionov (206. ATP).

Już w premierowej rundzie odpadli ubiegłoroczny triumfator Maks Kaśnikowski oraz występujący z „dziką kartą” Alan Ważny. Kaśnikowski w ostatnim czasie leczył kontuzję, a występ w Poznaniu był pierwszym po blisko czteromiesięcznej przerwie. 21-letni warszawianin w 1. rundzie trafił na rozstawionego z numerem 4 Austriaka Filipa Misolicia, który miesiąc temu we French Open dotarł do 3. rundy, w której przegrał z Novakiem Djokoviciem. Polak dobrze zaczął spotkanie, przełamał podanie rywala i prowadził 3:2. Na tym jednak emocje się skończyły. Austriak zaczął grać agresywniej i wygrał 10 kolejnych gemów. – Po cichu liczyłem, że forma będzie wyższa. Najwyraźniej potrzebuję jeszcze trochę czasu, kilku meczów, żeby dojść do optymalnej dyspozycji – skomentował ubiegłoroczny triumfator.

18-letni Ważny – zwycięzca juniorskich zmagań na kortach im. Rolanda Garrosa w deblu z Finem Oskarim Paldaniusem – walczył dzielnie z Hindusem Sumitem Nagalem (233. ATP), ale przegrał 2:6, 6:4, 4:6.

(t)