Znów zaczęli jak nigdy
Arabia Saudyjska ponownie zaskoczyła in plus w pierwszym meczu mundialu. Czy tym razem nie będzie to jedynie dobre pierwsze wrażenie?
Remis z Urugwajem ucieszył kibiców Saudyjczyków. Fot. SPP/SIPA USA / Press Focus
Cztery lata temu w Katarze Saudyjczycy zszokowali piłkarski świat, pokonując 2:1 Argentynę. Wtedy pewnie niewielu postawiłoby na to, że Arabowie nie zdobędą już żadnego punktu więcej (porażki 0:2 z Polską oraz 1:2 z Meksykiem) a Albicelestes sięgną po mistrzostwo świata. Teraz ekipa znad Zatoki Perskiej znów zabrała punkty przedstawicielowi Ameryki Południowej. Z Urugwajem skończyło się remisem, ale do 80 minuty to Saudyjczycy prowadzili. Ich fani mają nadzieję, że tym razem nie będą to jedynie miłe złego początki. Przesłanki ku temu są – jedyny mundial, na którym Arabia wyszła z grupy, również rozgrywany był w USA. W 1994 roku Saudowie zajęli drugie miejsce w grupie F, przegrywając z Holandią (1:2), ale odnosząc zwycięstwa nad Marokiem (2:1) oraz Belgią (1:0). W 1/8 finału 1:3 przegrali ze Szwecją.
Mariusz Rajek
OCENA MECZU⭐⭐⭐
◼ Arabia Saudyjska - Urugwaj 1:1 (1:0)
1:0 – Al Amri, 41 min, 1:1 – Araujo, 80 min.
ARABIA SAUDYJSKA: Al Owais -Abdulhamid (90+3 Lajami), Al Amri, Tambakti, Al Harbi (90+3 Al Hamdan) – Abu Al Shamat (81. Boushal), Kanno, Al Khaibari, Al Dawsari – Al Buraikan (90+3 Hejji), Al Juwayr (63. Al Dawsari). Trener Georgios DONIS.
URUGWAJ: Muslera – Varela, Caceres, Olivera, Vina (46. Sanabria) – Ugarte (72. de la Cruz), Bentancur – Valverde, Vinas (90. Aguirre), M. Araujo (81. Rodriquez) – Nunez (46. Canobbio). Trener Marcelo BIELSA.
Sędziował Amin Omar (Egipt). Widzów 62 674. Żółta kartka: Al Amri.
Piłkarz meczu – Maxi ARAUJO.
