Znów spóźniony pościg
HOKEJ
Anton Svensson pyta trenera, czy ma już zjechać. Fot, Mateusz Sobczak/PressFocus
Nie po raz pierwszy torunianie po utracie kilku bramek, w trzeciej tercji ruszyli w pościgi w połowie trzeciej tercji złapali kontakt. Szli dalej i jak to się zwykle czyni w końcówce wycofali bramkarza i nie dogonili.
◼ Energa Toruń - ECB Zagłębie Sosnowiec 2:3 (0:1, 0:1, 2:1)
0:1 - Sozanski - Seppälä - Ciura (16:07), 0:2 - Bernacki - Brynkus - Krawczyk (33:26), 0:3 - Kaczyński - Gromadzki - Sirkiä (42:13), 1:3 - Jaworski - Denyskin - Baszyrow (45:13), 2:3 – J. Lewandowski - Laitinen (50:37).
Sędziowali: Rafał Noworyta i Michał Baca - Piotr Kot i Grzegorz Cytawa. Widzów 2200.
ENERGA: Svensson; Laitinen – Ilvessuo, Zieliński (2) - Kulincew, Schafer - A Jaworski (2), Gimiński (2); J. Lewandowski - Syty – Baszyrow, Worona - Arrak - Sedlak (2), Denyskin (2) – Fjodorows (2) - K. Kalinowski (2), Cybulski - Maćkowski - M. Kalinowski, Napiórkowski. Trener Sami HIRVONEN.
ZAGŁĘBIE: Halonen; Ciura (2) - Sozanski, Wanacki - Naróg , Biłas - Björkung, Kotlorz, Krawczyk; Pipponen – Seppälä (2) - Jokinen, Bernacki - Alanen (2) - Brynkus, Roine – Enlund (2) - Chmielewski, Gromadzki (2) - Kaczyński - Sirkiä. Trener Matias LEHTONEN.
Kary: Energa - 14 min, Zagłębie - 10 min.
