Znany scenariusz
HOKEJ
Nie ma się z czego cieszyć... Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
Niestety kontuzja Sosnowiczanina Erkki Seppäli okazała się powazniejsza niż początkowo przypuszczano, ale nawet jego brak nie mógł zmienić biegu wydarzeń na sanockim lodowisko. Gospodarze znów nie zdobyli gola, cztery stracone bramki to raczej niski wymiar kary.
◼ STS Sanok - ECB Zagłębie Sosnowiec 0:4 (0:1, 0:1, 0:2)0:1 - Włodara - Ciepielewski - Björkung (5:06), 0:2 - Chmielewski - Björkung - Alanen (36:11, w przewadze), 0:3 - Sozanski - Bernacki - Jokinen (55:01, w przewadze), 0:4 - Björkung (59:14).
Sędziowali: Marcin Majta i Mateusz Krzywda - Oliwier Kasperek i Michał Kret. Widzów 900.
STS: Świderski; Sitnik - Bieda, Niemczyk – Starościak, Nikołajewicz – Wilczok, Lizatovic; Koczera - Prokurat - Sterbenz, Kowalczuk (2) – Sienkiewicz - K. Bukowski, Czopor - Huhdanpää - J. Bukowski (4), Filipek (2), Wawrzkiewicz. Trener Bogusław RĄPAŁA.
ZAGŁĘBIE: Miarka; Ciura (2) - Sozanski, Björkung - Naróg (2), Wanacki (2) - Kotlorz (2), Krawczyk; Pipponen (2) - Alanen - Jokinen, Bernacki (2) - Roine (2) – Chmielewski, Brynkus - Kaczyński – Sirkiä, Gromadzki – Nahunko – Ciepielewski, Włodara. Trener Matias LEHTONEN.
Kary: STS – 10 (2 techn.) min, Zagłębie - 14 min.
