Znad Bałtyku nad Brynicę
Grający jesienią w ekstraklasie Marcel Predenkiewicz związał się sosnowieckim drugoligowcem.
Kacper Skóra (z prawej) bardzo się ucieszył, że ponownie będzie dzielił szatnię z Marcelem Predenkiewiczem. Fot. Zagłębie Sosnowiec
ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC
Potwierdziły się nasze niedawne przypuszczenia, że występujący ostatnio w Arce Gdynia Marcel Predenkiewicz może trafić do klubu z Sosnowca. Zagłębiu bardzo zależało na zakontraktowaniu 21-latka, który miałby zabezpieczyć prawą stronę pomocy, zastępując rehabilitującego się Bartosza Borunia. Dziś już wiadomo, iż zawodnik ten podpisał 2,5-letnią umowę. - Wiem jak pracuje i czego wymaga trener Wojciech Łobodziński, bo znamy się z Arki. Mam nadzieję, że przełoży się to na płynne wejście do zespołu i realizację planów - przekazał za pośrednictwem klubowej strony nowy gracz Zagłębia, który ponownie będzie występował z Kacprem Skórą. - Mamy znakomity kontakt i cieszę się, że ponownie będziemy grać w jednym klubie - dodał.
Predenkiewicz w bieżącym sezonie wystąpił w 12 meczach Arki. Dla wychowanka Włókniarza Toruń była to debiutancka runda w ekstraklasie. Po jej zakończeniu dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. W gdyńskim klubie zadebiutował w sezonie 2022/23, ale zagrał tylko w dwóch spotkaniach. W kolejnym, gdy zaczął na niego stawiać trener Łobodziński, zaliczył 15 meczów w 1. lidze, mając udział w awansie. Na debiut w ekstraklasie przyszło mu jednak poczekać, bo przed minionym sezonem został wypożyczony do Polonii Warszawa (29 meczów/2 bramki), z którą walczył w barażach o elitę; zakończonych na półfinale z Wisłą Płock. Do ekstraklasy jednak zawitał, bo po niezłym sezonie ponownie postanowiono dać mu szansę w Arce. Teraz były reprezentant do lat 18 i 20 będzie musiał się odnaleźć w drugoligowych realiach.
W nowym zespole zadebiutuje w sobotę podczas sparingu ze Stalą Rzeszów. Miał on się odbyć w Krakowie, ale został przeniesiony do Sosnowca. Rozpocznie się o 12.30 na boisku w Klimontowie, ale nie będzie dostępny dla kibiców. „Powodem tego są tylko i wyłącznie warunki pod balonem. Sztab szkoleniowy nie widzi powodu, aby zamykać spotkania kontrolne przed publicznością. Klub pracuje, by następne mecze odbyły się na boisku z możliwością wpuszczenia kibiców” - przekazało Zagłębie.
Krzysztof Polaczkiewicz
