Zmiany, rotacje, przerwane wakacje
Polacy mogą czuć się, jakby nie zostali zaproszeni na imprezę, na którą idzie cała klasa. Taki już reprezentacyjny los, ale robotę trzeba wykonać. – To nie będzie łatwe zgrupowanie – przestrzega Jan Urban.
– Wy go chyba nie lubicie. Ja jestem z niego zadowolony, pasuje do koncepcji – powiedział o Bartoszu Kapustce selekcjoner. Fot. Maciej Kulczyński/PAP
REPREZENTACJA POLSKI
Wczoraj trening, dzisiaj trening, jutro trening – a w niedzielę mecz z Ukrainą. Taki plan na wrocławski okres zgrupowania mają Biało-czerwoni. W zespole pogodzili się już chyba z faktem fiaska walki o mistrzostwa świata, więc selekcjoner Jan Urban będzie mógł swobodnie przetestować nowe opcje przed jesiennymi spotkaniami Ligi Narodów.
Zapowiedź debiutów
– Będę obserwował zespół i zobaczymy, jak wygląda – powiedział opiekun kadry. – Nie ukrywajmy, wielu piłkarzy, chyba dwunastu, przyjechało do Wrocławia prosto z wakacji. Zakończyli sezon dwa tygodnie temu i trudno, aby cały czas byli w treningu i nie myśleli o odpoczynku przed kolejnym sezonem. Musimy na to zwrócić uwagę. Są to sparingi, a więc zmian i rotacji będzie bardzo dużo – dodał, zapowiadając wręcz debiuty. Przypomnijmy, że w kadrze jest teraz sześciu graczy, którzy obok liczby występów mają okrągłe zero. Prócz Mateusza Kochalskiego, który był już zapraszany na zgrupowania, to: Mateusz Żukowski, Norbert Wojtuszek, Karol Czubak, Oskar Wójcik i Kacper Potulski.
Czemu nie ma Nowaka?
Jak wiadomo, Urban nie zdecydował się na powołanie wyróżniających się piłkarzy ekstraklasy – Bartosza Nowaka z GKS-u Katowice, wybranego najlepszym zawodnikiem rozgrywek, oraz Wojciecha Mońki z Lecha Poznań, najlepszego obrońcy. – Powołania zawsze będą kwestią dyskusyjną. Nie mogą być wszyscy naraz, chociaż są to mecze sparingowe. Jest wielu zawodników, którzy byli już wcześniej w reprezentacji, nie grali dużo i czekają na swoje minuty – wzruszył ramionami selekcjoner.
– Doceniam Bartka. Miałem go w Górniku Zabrze i wiem, że to wspaniały człowiek i super piłkarz, ale trzeba obrać jakiś kierunek. Mistrzostwa Europy są za dwa lata, a Bartosz niebawem skończy 33 lata i nie wiem, czy to dobry wiek na wprowadzanie piłkarza do reprezentacji. Poza tym to zawodnik na pozycję osiem lub dziesięć, gdzie mamy duży wybór topowych i młodszych zawodników – wyjaśnił, powtarzając słyszane już argumenty. – Wojtek był i jest w szerokiej kadrze. To są dwa spotkania, w których będziemy eksperymentować, ale nie aż tak dużo, że postawimy tylko na samych młodych chłopaków i debiutantów – dodał Jan Urban w kontekście Mońki.
(PTub)
Wspomnienie Magiery
Na przedmeczowej konferencji nie brakowało wzruszających momentów, bo jesteśmy w trakcie pierwszego zgrupowania po śmierci Jacka Magiery, asystenta selekcjonera Jana Urbana. Odbywa się ono zresztą we Wrocławiu, gdzie mieszkał nieżyjący już trener. Wiele ciepłych słów powiedział o nim i szkoleniowiec, i kapitan Robert Lewandowski. Życie toczy się jednak dalej, reprezentacja musi grać kolejne mecze – więc najpewniej dojdzie do poszerzenia sztabu. – Prędzej czy później musimy to zrobić. Chciałem, aby stało się już teraz, ale niestety nie doszło do tego. Będziemy mieli trochę czasu, bo kolejne zgrupowanie jest dopiero we wrześniu – powiedział Urban, pytany też o Hiszpana Kibu Vicunę, który był jego asystentem we wszystkich klubach aż do 2018, gdy poszedł swoim torem. Obecnie prowadzi Diamond Harbour w Indiach. – Być może to też jest opcja, ale Kibu ma teraz ważny kontrakt – skwitował selekcjoner.
