Zmiana w bramce

TRYBUNA KIBICA - GKS Tychy

Der Wechsel w tłumaczeniu z niemieckiego na polski to zmiana. Może dlatego po pierwszych występach tyskiego bramkarza w koszulce z trójkolorowym trójkątem na piersi kibice oglądający napis nad numerem 1, domagali się zmiany. Mówiąc wprost: zastępca Marcela Łubika nie jest golkiperem tej klasy, którą przez miniony sezon prezentował wychowanek FC Augsburg, dzisiaj już stojący między słupkami Górnika Zabrze.

A ja stanę w obronie naszego bramkarza. Po pierwsze, w odróżnieniu od Łubika, który urodził się w Nowogardzie i choć od 4. roku życia mieszkał w Niemczech, to mówił po polsku, Leon-Oumar Wechsel trafił w obcojęzyczny świat. Owszem, dostał polskie obywatelstwo, bo mama pochodzi z Polski, więc może występować jako polski młodzieżowiec, ale urodził się w Osnabruecku i wychował za naszą zachodnią granicą.

Po drugie, ma 20 lat, czyli jak na bramkarza jest bardzo młody i do tej pory grał tylko w IV i III lidze w Niemczech. Występował tam wprawdzie nawet w meczach z udziałem prawie 12 tysięcy widzów, bo tylu kibiców było na trybunach HDI Arena w Hanowerze, gdy Hannover 96 II podejmował Dynamo Drezno. A był to ostatni oficjalny występ Leona-Oumara w klubie, z którego został wypożyczony do GKS-u Tychy na rok.

Po trzecie, ma spore możliwości w grze nogą. Potrafi kiwnąć przeciwnika w polu karnym, co nieraz przyprawia kibiców o palpitacje serca, ale przede wszystkim umie długim podaniem zagrać piłkę daleko do przodu, choć zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że Łubik robił to dokładniej.

Wreszcie po czwarte, w trzech pierwszych meczach GKS Tychy stracił 8 goli, co na pewno nie podbudowało debiutanta. Za czwartym razem zachował już jednak czyste konto i choć miał do obrony tylko jeden celny strzał przeciwników z Opola, to pokazał się też z dobrej strony w walce o górne piłki zarówno w polu bramkowym, jak i na przedpolu.

Mówiąc krótko, trzeba mu dać czas na aklimatyzację i dogadanie się z kolegami z drużyny, a jeszcze może być mocnym punktem naszego zespołu. Krytykowanie go i nazywanie „ręcznikiem” na pewno mu nie pomoże, a przecież kibice są od pomagania.

Tyski A-Z