Złoci Rycerze po raz trzeci!
NHL
Mark Stone, kapitan Vegas, to dobry duch zespołu, który poprowadził do finału. Fot. NHL.com
Vegas Golden Knights w 2018 r. zagrali w finale Pucharu Stanleya, ale przegrali serię z Washington Capitals 1-4; w 2023 r. sięgnęli po to cenne trofeum, wygrywając z Florida Panthers, a teraz zawalczą po raz trzeci, bowiem w czwartym spotkaniu serii wygrali u siebie z Colorado Avalanche 2:1 (1:0, 0:0, 1:1). Złoci Rycerze nie byli postrzegani jako faworyci, wszak Lawina zdominowała sezon zasadniczy, wygrywając ze sporą przewagą nad rywalami. W poprzednich seria Colorado wygrywało z Los Angeles Kings 4-0 i z Minnesota Wild 4-1, ale w półfinale trafiło na świetnie usposobiony zespół z Las Vegas.
John Tortorella 29 marca został trenerem Zbrojnych, zastępując Bruce'a Cassiy'ego i od tego momentu zaczęła się zwycięska passa zespołu. 67-letni szkoleniowiec to jedna z legend w NHL, a w 2004 zdobył Puchar Stanleya z Tampa Bay. Teraz będzie miał okazję powtórzyć ten wyczyn. Tortorella ma główną zasadę: solidnie bronimy i szukamy szans w ataku. Wyniki z Colorado 4:2, 3:1, 5:3, 2:1 dobitnie o to potwierdzają.
- Osiągnęliśmy odpowiednią stabilizację i równowagę w grze – stwierdził amerykański szkoleniowiec. - Owszem, przegrywaliśmy w poprzednich rundach, ale dążyliśmy konsekwentnie do celu (z Utah skończyło się 4-2 i z Anaheim 4-2 – przyp. red.). Nasza gra się ustabilizowała i to pokazaliśmy z Colorado.
Mark Stone, kapitan VGK, powrócił po kontuzji i zdobył gola w drugim meczu z rzędu (5 min). Wystąpił w 11 spotkaniach i ma 10 pkt (5 goli+5 asyst), a przed nim i jego kolegami finał. Cole Smith w 55 min podwyższył na 2:0 Cartera Harta (20 skutecznych interwencji) pokonał jedynie Gabriel Landeskog (58). Mackenzie Blackwood, jego vis-a-vis, debiutował w tej serii i obronił 24 strzały.
- Rywale zasługują na słowa uznania, bo jako zespół funkcjonowali jak dobrze naoliwiona maszyna. Osiągnęli szczyt formy w odpowiednim momencie i w pełni zasłużenie awansowali do finału – stwierdził trener Colorado, Jared Bednar.
W finale Vegas zmierzy się z Montrealem lub Caroliną, ale tutaj zanosi się na dłuższą rywalizację.
Półfinał Pucharu Stanleya
◼ Konferencja Zachodnia: Vegas – Colorado 2:1, w serii 4-0 i awans Vegas do finału.
(ws)
