Złapać pierwsze punkty

Po mistrzostwach świata na parkiety wracają zespoły Orlen Superligi. Na dobry początek Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz podejmie KPR Gminy Kobierzyce.

Fot. Paweł Andrachiewicz/Pressfocus.pl Kluczem do radości w Kaliszu może być zatrzymanie rozpędzonej Magdy Drażyk (nr 6).

ORLEN SUPERLIGA KOBIET

Reprezentacja Polski zwycięstwem nad Austrią i 11. miejscem zakończyła w poniedziałek udział w mistrzostwach świata. Spotkania o brąz i złoto rozegrane zostaną w niedzielę w Rotterdamie. Od dziś zainteresowanie kibiców żeńskiej piłki ręcznej przekieruje się więc na rozgrywki Orlen Superligi.

W Kaliszu jest ciężko

Na początek liga zajmie się swoimi zaległościami – dzisiaj o 18.00Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz podejmie KPR Gminy Kobierzyce, w środę rozegrane zostaną trzy kolejne spotkania. - Wracamy do gry u siebie z Kobierzycami. To niełatwy przeciwnik - podkreśla trener kaliszanek, Ivo Vavra. - Musimy w końcu na kimś złapać pierwsze punkty. To by nam bardzo pomogło. Na razie bez żadnej zdobyczy jest ciężko. Dziś zagramy z Kobierzycami, które będą zdecydowanymi faworytkami, ale dla nas bardzo ważny będzie poświąteczno-noworoczny okres. Rzekłbym – decydujący. Zaraz po świętach spotkamy się z Galiczanką (27.12.). Potem zagramy z Elblągiem (3.01.), Koszalinem (12.01.) i Gliwicami (19.01.). Jeżeli w tych meczach złapiemy 9 punktów, to będzie OK. Jeśli nie damy rady ugrać tej puli, to będzie źle.

Debiut Portugalczyka

W listopadzie w Kobierzycach nastąpiła roszada szkoleniowa. Duet trenerski Marcin i Marek Palicowie zakończył współpracę z KPR-em Gminami. W trwającej kampanii duet braci Paliców wraz z zespołem awansował do 1/8 finału Pucharu Europy EHF, pokonując kolejno turecki Uskudar B.S.K. oraz portugalskie ADAA Sao Pedro do Sul. W rodzimych rozgrywkach Kobierki wygrały cztery z ośmiu spotkań i w ligowej tabeli zajmują 5. miejsce. Nowym trenerem został Herlander Silva. Portugalczyk nie miał do dyspozycji pełnego składu. Kontuzjowana jest Zuzanna Zimnicka. Rehabilituje się Anastazja Meleketcewa. Na zgrupowaniu kadry Macedonii Północnej przebywała Ivana Gakidova, a będąca w świetnej formie Magdalena Drażyk – w tym sezonie wychowanka Ruchu Chorzów (!) zdobyła dla KPR-u już 40 bramek i 40 asyst – decyzją selekcjonera Arne Senstada zastąpiła na środku rozegrania po trzech spotkaniach grupowych reprezentacji Polski na mundialu Joannę Granicką.

Bez lewych rąk

- My też mamy kłopoty zdrowotne – zdradza trener Vavra. - Nie dość, że kadrę mamy nieliczną, to do będącej po operacji i rehabilitującej się Magdaleny Widuch dołączyła Natalia Stokowiec. Obie nie wrócą do gry w najbliższym czasie, czyli zostałem bez dwóch lewych rąk. Skoro jednak na pewne rzeczy nie mam wpływu, do wszystkiego podchodzę już spokojnie. Wzmocnień potrzebujemy na już, a skoro ich nie ma, to grać będziemy tymi zawodniczkami, jakie mamy w kadrze.

Zbigniew Cieńciała

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się