Zjazd imienia Stephena Curry'ego
Wojownicy pokonali Szerszenie w Charlotte, a ich największy gwiazdor został patronem... fragmentu autostrady!
Podczas uroczystości w Belk Arena w Davidson Stephen Curry odsłonił znak drogowy swojego imienia. Fot. Golden State Warriors
Los Angeles Lakers przegrali u siebie z Detroit Pistons. Goście wygrali pierwszą kwartę, prowadzili do przerwy, a sukces przypieczętowali efektowną czwartą ćwiartką (32:18). Najlepszym zawodnikiem Tłoków był tradycyjnie Cade Cunningham z 27 punktami i 11 asystami. Pistons umocnili się na pozycji liderów Konferencji Wschodniej.
JJ Redick, trener Lakers, uczulał swoich zawodników, że rywale będą grali twardo i agresywnie. – Będą faulować w każdej akcji – przestrzegał. – I to nie jest krytyka, nie mówię tego w negatywnym sensie, ale będą faulować trzy lub cztery razy w każdej akcji, a sędziowie nie będą wszystkiego odgwizdywać – tłumaczył. Pistons takim sposobem gry wymusili 21 strat, co przełożyło się na 30 zdobytych punktów.
Kibiców z Kalifornii zmartwił także uraz Luki Doncicia. Słoweniec z wyraźnym bólem ramienia opuścił parkiet dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty. Kiedy wrócił, miał na sobie dodatkową koszulkę oraz specjalną ortezę na ramię przewiązaną przez górną część ciała, z podłączonym niewielkim urządzeniem elektronicznym. Media sugerują kłopoty z barkiem. W całym meczu Doncić zdobył 30 punktów, ale w ostatniej kwarcie jego bilans to 0/3 z gry oraz 2 straty.
W Sylwestra Golden State grali w Charlotte. To był mecz szczególny dla Stephena Curry'ego, który chodził do liceum w tym mieście, a jego tata Del Curry to jedna z legend Szerszeni (grał tam w latach 1988-98), a obecnie jest komentatorem klubowej telewizji.
Dzień przed meczem Stephen Curry był gościem specjalnym na kampusie Davidson College w Davidson w Północnej Karolinie. Gwiazdor Warriors odsłoniła tam znak drogowy swojego imienia! Od tej pory zjazd 30 z autostrady międzystanowej 77 nosi jego imię. – Ludzie zwykle zostają patronami dopiero po śmierci. Stephen ma więc status żyjącej legendy! – z podziwem mówił o koledze Draymond Green, który też uczestniczył w ceremonii.
Mecz z Szerszeniami potoczył się dla weterana również bardzo dobrze. Curry zdobył 26 punktów, trafił 5 trójek i poprowadził swój zespół do 18. wygranej w sezonie. Warriors wygrali 5 z 6 ostatnich gier.
Wtorek. Memphis - Philadelphia 136:139 po dogrywce, Utah - Boston 119:129, LA Lakers - Detroit 106:128, LA Clippers - Sacramento 131:90.
Środa. Charlotte - Golden State 125:132, Atlanta - Minnesota 126:102, Indiana - Orlando 110:112, Cleveland - Phoenix 129:113, Chicago - New Orleans 134:118, San Antonio - New York 134:132, Toronto - Denver 103:106, Milwaukee - Washington 113:114, Oklahoma City - Portland 124:95.
(p)
