Z powodu obfitych opadów śniegu mecz Jagiellonii z GKS-em Katowice w Białymstoku nie odbył się.
Zawodnicy GieKSy zastali zimę na Podlasiu. Fot. Michał Kość/PressFocus
W nocy z soboty na niedzielę wiele się zmieniło: duża część kraju została zasypana. Zima nadeszła także do Białegostoku, gdzie miał odbyć się mecz Jagiellonii z GKS-em Katowice. Śnieg osiadł na stadionowej murawie i nie przestawał padać. Spotkanie miało rozpocząć się o 12.15, ale już na kilkadziesiąt minut przed pierwszym gwizdkiem wiadomo było, że rywalizacja stoi pod znakiem zapytania. Odgarnięto linie na boisku, ale błyskawicznie znów śnieg je zasypał. Obsługa przyniosła piłki w kolorze pomarańczowym, ale do nich śnieg się... przyklejał więc i tak były niewidoczne. Było go coraz więcej i więcej... Jedynym argumentem za tym, żeby mecz się odbył, byli kibice, którzy tłumnie zgromadzili się na trybunach. Na stadion przyjechali nie tylko fani z Podlasia, wypełniony został także sektor gości. Arbiter Wojciech Myć zdecydował jednak, że nie może narażać zdrowia zawodników. – Moją decyzją, po długich konsultacjach z drużynami i delegatem, jest odwołanie meczu. Murawa nie nadaje się do gry. Są obfite opady śniegu. Nie zanosi się na to, żeby przestało padać. Warunki zagrażają zdrowiu i bezpieczeństwu zawodników. Konsultowałem tę decyzję z trenerami i zgodziliśmy się, że lepiej będzie zagrać w innym terminie w normalnych warunkach – powiedział sędzia . Na razie nowy termin spotkania nie jest znany.
(kaj)
Materiał premium
Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów
Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.