Zielonogórski koncert w Gdyni
Zastal totalnie zaskoczył Arkę na jej terenie i jest krok bliżej wielkiego finału.
Walki w Gdyni nie brakowało, ale z większości pojedynków zwycięsko wychodzili goście. Fot. PAP / Adam Warżawa
Takiego play offu jeszcze w lidze mężczyzn nie było. Z czwórki rozstawionych w ćwierćfinałach drużyn, aż trzy odpadły! We wtorek w Gdyni spotkały się drużyny, które sprawiły największe sensacje – Arka, która wyeliminowała Śląsk, podejmowała Zastal, który przedostał się z fazy play in. – Chcemy w Gdyni ugrać jak najwięcej. Plan minimum to jedno zwycięstwo na wyjeździe, żeby wrócić w niedzielę do Zielonej Góry i sprawić, by nasza hala zapłonęła – zapowiadał przed spotkaniem Arkadiusz Miłoszewski, trener Zastalu.
Plan minimum Zielonogórzanie wykonali już w pierwszym meczu. I w dodatku nadspodziewanie łatwo. Prowadzeni przez Andy'ego Mazurczaka goście już w pierwszej połowie mieli 24 punkty przewagi! W ich zespole trudno było wskazać słabe punkty – Mazurczak dobrze rozgrywał, na obwodzie wspomagał go Conley Garrison, kolejny dobry mecz rozgrywał pod tablicami Jakub Szumert, z ławki solidnego wsparcia udzielił Chavaughn Lewis.
Arka wyglądała na bezradną, jej zawodnicy często gubili piłkę, na potęgę pudłowali zza łuku. Po przerwie niewiele się zmieniło – Zastal kontrolował przebieg spotkania, a ich znakomicie wyprowadzane szybkie ataki zupełnie deprymowały rywali.
Blisko trzy tysiące kibiców wychodziło z Polsat Plus Areny w Gdyni mocno zawiedzionych. Arka przegrała w fatalnym stylu, tracąc atut własnego boiska. Już w czwartek mecz numer dwa. Czy do tego czasu Mantas Cesnauskis odbuduje mentalnie swoich graczy?
Zielonogórzanie wykonali swoje zadanie, już tylko dwa zwycięstwa dzielą ich od wielkiego finału. Byłaby to ogromna sensacja, bo sezon zasadniczy ten zespół skończył na odległym ósmym miejscu.
Dzisiaj o 20.15 rywalizację rozpocznie druga para półfinałowa – w derbach stolicy Legia zmierzy się z Dzikami.
◼ AMW Arka Gdynia - ORLEN Zastal Zielona Góra 64:90 (18:26, 15:24, 16:14, 15:26)Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 1-0 dla Zastalu
GDYNIA: Okauru 9, Łączyński 11 (1x3), Garbacz, Tubutis 6, Ljubicić 7 – Zyskowski 4, Barbitch 12, Kowalczyk, Barrett 11 (3x3), Hrycaniuk 4. Trener Mantas CESNAUSKIS.
ZIELONA GÓRA: Garrison 21 (5x3), Mazurczak 9 (2x3), Sulima, Szumert 20 (2x3), Maughmer 10 (2x3) – Wilson III 2, Majewski, Matczak 3, Fayne 6, Cartier 6, Lewis 13 (1x3). Trener Arkadiusz MIŁOSZEWSKI.
(pp)
