Zieliński na trybunach
Wrocławianie przegrali inauguracyjny mecz w Pucharze Europy
Koszykarze Śląska nie potrafili powstrzymać Juwana Morgana (z piłką). Fot. PAP/Maciej Kulczyński
KOSZYKÓWKA
Wrocławskich fanów przed samym meczem zelektryzowała informacja, że na trybunach zasiądzie Maciej Zieliński. Legendarny koszykarz w 2021 popadł w konflikt z ówczesnymi władzami klubu i od tamtej pory nie pojawiał się w hali. W poniedziałek w mediach społecznościowych Zieliński poinformował: „Napadamy Ekipo! Środa widzimy się na meczychu!». Jego doping jednak nie pomógł, bo Śląsk Wrocław przegrał we własnej hali z zespołem Buducnost VOLI Podgorica 75:99 w 1. kolejce grupy C Pucharu Europy.
Wrocławianie grali u siebie, ale zdecydowanym faworytem byli przyjezdni, którzy w poprzednim sezonie wyszli z grupy w rozgrywkach Pucharu Europy i teraz za cel stawiają sobie przynajmniej powtórzenie tego wyniku. Śląsk nie przestraszył się jednak rywali, od początku postawił twarde warunki i na niewiele ponad dwie minuty przed końcem pierwszej kwarty prowadził 16:10. Później nie było już jednak tak dobrze. Jeszcze na 90 sekund przed końcem tej odsłony spotkania było 19:15, ale ostatni fragment zespół z Czarnogóry wygrał 7:0 i wyszedł na prowadzenie 22:19.
Od początku drugiej kwarty przewaga gości rosła i kiedy z dystansu skutecznie przymierzył Yogi Ferrel, Śląsk przegrywał już 23:33. Kolejne minuty spotkania były bardziej wyrównane, ale nadal przyjezdni dyktowali warunki gry. W ostatniej akcji przed dużą przerwą za dwa trafił Iverson Molinar i w połowie spotkania było 33:51. Zespół z Czarnogóry był w każdym elemencie lepszy od Śląska. Goście mieli mniej strat, wyższy procent skuteczności, a przede wszystkim rządzili na tablicach, gdzie zanotowali 21 zbiórek przy 13 gospodarzy (w całym meczu 47 do 27).
W trzeciej kwarcie obraz gry niewiele się zmienił. Przewaga zespołu z Czarnogóry nie rosła, ale też nie malała. Przy wyniku 37:56 zza linii 6,75 trafił Jakub Nizioł, ale za chwilę to samo uczynił Dordije Jovanović. W końcówce kwarty Śląsk zmniejszył nieco straty, ale nadal różnica nie była mała, bo wynosiła 13 punktów (55:68). Na więcej przyjezdni gospodarzom nie pozwolili. Kiedy na początku czwartej kwarty spod kosza trafił Stefan Dordević, który w poprzednim sezonie bronił barw Śląska, goście prowadzili 76:58 i losy spotkania zostały właściwie rozstrzygnięte. Podopieczni trenera Dannego Franco jeszcze walczyli, przerywali akcje rywali faulami, ale strat nie odrabiali. Końcówkę meczu przegrali 0:11 a całe spotkanie 75:99. Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobyli Anthony Hickey i Malik Parsons - po 14. Najskuteczniejszym zawodnikiem gości był Juwan Morgan, były zawodnik klubów NBA – Boston Celtics i Utah Jazz – który zdobył 23 punkty, trafił 4 na 7 rzutów za trzy i miał też sześć zbiórek.
W drugiej kolejce (6 października, godz. 20.00) Śląsk zmierzy się na wyjeździe z Dolomiti Energia Trento.
◼ Śląsk Wrocław – Buducnost VOLI Podgorica 75:99 (19:22, 14:29, 25:23, 17:25).
Śląsk: Anthony Hickey 14, Malik Parsons 14, Devin Robinson 12, Isaiah Moor 10, Jakub Nizioł 7, Paul Scruggs 7, John Egbunu 6, Tymoteusz Sternicki 3, Kyrel Luck 2, Błażej Kulikowski 0, Anthony Wrzeszcz 0, Błażej Czerniewicz 0;
Buducnost VOLI: Juwan Morgan 23, Iverson Molinar 15, Oleksandr Kovliar 11, Yogi Ferrell 10, Axel Bouteille 9, Marial Shayok 9, Justin Smith 6, Stefan Dordević 6, Dordije Jovanović 5, Jerry Boutsiele 5.
(PAP, a)
