Zgłaszał gotowość
Choć Luis Suarez oficjalnie skończył karierę reprezentacyjną, chciał pomóc drużynie podczas zbliżających się mistrzostw świata.
Jeszcze w 2022 roku Luis Suarez grał w mistrzostwach świata. Za nim na zdjęciu Darwin Nunez. Fot. Andrew Surma/SIPA USA/PressFocus
URUGWAJ
Luis Suarez to legenda urugwajskiego futbolu. Fakt ten nie ulega wątpliwości. 39-latek rozegrał dla kadry narodowej 143 mecze, w których zdobył 69 bramek. Jest też postacią zasłużoną, choć… równie kontrowersyjną. W 2010 roku to dzięki niemu Urugwaj cieszył się z czwartego miejsca na mistrzostwach świata w RPA. To on w ćwierćfinale z Ghaną obronił piłkę ręką w doliczonym czasie dogrywki, gdy wydawało się, że południowoamerykański zespół zaraz straci gola i odpadnie z turnieju. Obejrzał czerwoną kartkę, sędzia odgwizdał rzut karny, a z 11. metra pomylił się Asamoah Gyan. Później, już bez Suareza, Urugwaj wygrał w serii rzutów karnych.
Zachęcony przez Messiego
W 2022 roku wydawało się, że poważna kariera Luisa Suareza zmierza ku końcowi. Wrócił do urugwajskiego Clubu Nacional, w którym się wychował. Grał w ojczyźnie, w znacznie gorszych warunkach niż w Europie. Później otrzymał jeszcze ofertę z brazylijskiego Gremio, gdzie występował rok. Jego kariera jednak odżyła, gdy do Interu Miami przeniósł się Lionel Messi. Argentyńczyk zachęcił kolegę z czasów gry dla Barcelony do przeprowadzki do MLS. W 2024 roku, będąc już zawodnikiem Interu Miami, rozegrał pożegnalny mecz w reprezentacji Urugwaju, przeciwko Paragwajowi. Mimo wszystko, widząc problemy kadrowe reprezentacji, stwierdził publicznie, że chce pomóc drużynie narodowej. Przekazał, że nigdy nie odmówiłby gry w reprezentacji, gdyby otrzymał powołanie. A że w MLS radzi sobie nie najgorzej, istniała szansa na to, że Marcelo Bielsa wyciągnąłby asa – w postaci Suareza – z rękawa. Co mogłoby skłonić selekcjonera do takiego ruchu? Przede wszystkim ogromne doświadczenie napastnika. Na niejednym mundialu był, więc – choćby mentalnie – mógłby pomóc drużynie w trudnych momentach. Mimo tego napastnik zaproszenia na mundial od selekcjonera nie otrzymał.
Wyrejestrowany przez Saudyjczyków
Jest to decyzja zrozumiała, choć przy okazji zastanawiająca. Czasy fantastycznych urugwajskich napastników już dawno minęły. Diego Forlan zakończył karierę już siedem lat temu. 39-letni Edinson Cavani od trzech lat jest zawodnikiem Boca Juniors i regularnie boryka się z kontuzjami. Nawet Darwin Nunez, który otrzymał powołanie i jest w kwiecie wieku, rok temu podjął decyzję o rozstaniu się z Liverpoolem i o grze w saudyjskim Al-Hilal, w którym… wyrejestrowano go z rozgrywek po pół roku. Tym samym w lidze po raz ostatni wystąpił 2 lutego 2026. Wszystko przez to, że do drużyny dołączył Karim Benzema, więc Urugwajczyk musiał zrobić miejsce dla Francuza z powodu limitów obcokrajowców w klubach z Arabii Saudyjskiej. Mimo tego Luis Suarez został pominięty, a poza Nunezem powołanie otrzymali Rodrigo Aguirre z meksykańskiego Tigres UANL oraz Federico Vinas, snajper Realu Oviedo, spadkowicza z La Liga. Czy ta dwójka jest lepsza od Suareza? Odpowiedź na to pytanie z pewnością nie jest jednoznaczna. Marcelo Bielsa wyszedł jednak z założenia, że jeśli ktoś kończy karierę, to już jej nie wznawia.
Kacper Janoszka
