Żelazna konsekwencja
Zawirowania Zawiercian z pierwszej rundy poszły w zapomnienie i nowy rok rozpoczęli w imponującym stylu. Są tego rezultaty!
Aaron Russell, po chwilowo kłopotach zdrowotnych, powrócił do składu i znów był jego filarem. Fot. PAP/ Waldemar Deska
PLUSLIGA
Siatkarze z Zawiercia mają za sobą dobrą serię, ale w zaległym meczu z ekipą z Częstochowy musieli się mieć na baczności. Wytrzymali presję i pokazali się z jak najlepszej strony. Wygrana pozwoliła im objąć prowadzenie w tabeli.
Zespół z Częstochowy znalazł się w trudnej sytuacji i jest zagrożony spadkiem. Trudno wyobrazić sobie, by opuścił szeregi PlusLigi, ciężko zapracował, by znaleźć się w elicie. Jednak błędy w selekcji sprawiły (rozgrywający Luciano De Cecco), że w tych rozgrywkach mocno cierpi.
Po połowy pierwszego seta trwała wyrównana gra. W końcówce górę wzięła większa siła uderzeniowa gości. Sygnał do ataku dał kapitan Mateusz Bieniek. Zawiercianie powoli, choć systematycznie, zwiększali przewagę. Przy stanie 23:19 już nikt nie miał wątpliwości kto zostanie zwycięzcą tej odsłony. W kolejnej - początkowo znów było równo. Czym było jednak bliżej końca, tym gościezyskiwali przewagę. Skrzętnie zbierali punkty i odskoczyli na trzy „oczka” 17:14. Potem udany atak i blok Bieńka sprawiły, że zrobiło się 22:19. Wygrana już nie podlegała dyskusji i goście poczuli się jeszcze pewniej. Wydawało się, że szybko zakończą spotkanie. Nic z tego! Gospodarze postanowili walczyć do końca i w 3. partii trwał twardy bój. Częstochowianie potrafili wypracować 2-punktową przewagę (13:11). Jurajscy Rycerze szybko ją zniwelowali. Po ataku Miguela Tavaresa Rodriguesa i asie serwisowym Bieńka był remis 15:15. W kolejnych akcjach znów „Bieniu” sprawił, że jego zespół zyskał dwa „oczka” przewagi. Nie dali sobie już jej odebrać.
Zespół spod Jasnej Góry znalazł się w kłopotliwej sytuacji, bo mecze umykają, a punktów nie przybywa. A Jurajscy Rycerze patrzą na wszystkich z góry. Tylko jak długo?
CZĘSTOCHOWA: De Cecco (1), Lipiński (9), Popiela (5), Indra (16), Ebadipour (11), Adamczyk (3), Ostój (libero) oraz Sługocki (libero), Kiedos, Jeanlys (1). Trener Ljubomir TRAVICA.
ZAWIERCIE: Tavares Rodrigues (4), Czerwiński (3), Zniszczoł (6), Bołądź (15), Russell (19), Bieniek (8), Popiwczak (libero) oraz Kwolek, Markiewicz. Trener Michał WINIARSKI.
Sędziowali: Mariusz Gadzina (Strzyżów) i Damian Lic (Żołynia). Widzów 1500.
Przebieg meczuI: 9:10, 11:15, 17:20, 22:25.
II: 9:10, 14:15, 16:20, 19:25.
III: 8:10, 15:13, 18:20, 21:25
Bohater – Aaron RUSSELL.
|
1. Zawiercie |
18 |
39 |
13/5 |
44:20 |
|
2. Warszawa |
18 |
38 |
13/5 |
41:22 |
|
3. Lublin |
18 |
36 |
12/6 |
44:27 |
|
4. Rzeszów |
18 |
34 |
12/6 |
41:26 |
|
5. Olsztyn |
17 |
33 |
12/5 |
43:30 |
|
6. Gdańsk |
18 |
29 |
11/7 |
40:34 |
|
7. Jastrzębie |
18 |
28 |
10/8 |
35:33 |
|
8. Bełchatów |
17 |
27 |
9/8 |
32:32 |
|
9. Kędzierzyn |
18 |
26 |
8/10 |
40:41 |
|
10. Suwałki |
18 |
21 |
6/12 |
28:41 |
|
11. Chełm |
18 |
19 |
6/12 |
23:43 |
|
12. Gorzów |
18 |
18 |
5/13 |
27:43 |
|
13. Lwów |
18 |
15 |
5/13 |
28:47 |
|
14. Częstochowa |
18 |
12 |
3/15 |
22:49 |
1-8 play off, 14 spadek do I ligi
Następne mecze: 5.02.: Chełm – Jastrzębie; 6.02.: Suwałki – Warszawa, Lublin – Lwów; 7.02.: Kędzierzyn-Koźle – Gdańsk, Zawiercie – Rzeszów; 8.02.: Gorzów Wlkp. – Olsztyn.
(sow)
