Ze łzami w oczach
Polki zdały przedostatni test przed rozpoczynającymi się w marcu przyszłego roku eliminacjami do mundialu.
Weronika Zawistowska nie skrywała emocji po bramce. Fot. PAP / Adam Warżawa
REPREZENTACJA POLSKI KOBIET
Polki przed spotkaniem ze Słowenią przepowiadały, że przed nimi trudny mecz. Podkreślały, że reprezentacja Sasy Kolmana w ostatnich latach bardzo się rozwinęła. Świadczy o tym chociażby to, że w ciągu nieco ponad roku jego podopieczne awansowały z dywizji C Ligi Narodów do dywizji A. Na tym poziomie będą grać w eliminacjach mistrzostw świata, które rozpoczną się w marcu. Dlatego i dla Słowenek, i dla Polek piątkowy mecz był bardzo przydatny – obie drużyny mogły przekonać się, czy są gotowe na walkę na najwyższym poziomie, żeby ostatecznie zagrać na mundialu. Test z dojrzałości wygrały Polki.
Biało-czerwone pokonały w Gdańsku przyjezdne ze Słowenii 1:0. Jedyną bramkę w 17 minucie zdobyła Weronika Zawistowska. I choć był to tylko mecz towarzyski, skrzydłowej 1. FC Koeln towarzyszyły ogromne emocje. Zaraz po tym, jak fantastycznie wykończyła składną akcję zespołu, łzy szczęścia napłynęły jej do oczu.
Spotkania nie dokończyła Milena Kokosz. Już w 11 minucie musiała zejść z boiska z powodu kontuzji, a zastąpiła ją Gabriela Grzybowska. To właśnie rezerwowa asystowała przy trafieniu Zawistowskiej.
Rywalizacja nie była jednak jednostronna. Wyglądała tak, jak zapowiadały Polki. Słowenia miała kilka okazji do tego, żeby zdobyć bramkę. Nie mogły jednak się wstrzelić, ponieważ świetnie między słupkami spisywała się Kinga Szemik. Broniła nawet wtedy, gdy wydawało się, że zespół Niny Patalon musi stracić bramkę. Wygrana ze Słowenkami w dużej mierze jest właśnie zasługą golkiperki. Była też ona bohaterką dość niecodziennej sytuacji. Na własnej skórze przekonała się o tym, jak działają nowe przepisy dotyczące zbyt długiego przetrzymywania piłki w rękach przez bramkarzy. Szemik przekroczyła dozwolony czas 8 sekund i sędzia Jana Adamkova odgwizdała przewinienie i przyznała rzut rożny dla Słowenek, zgodnie z niedawno wprowadzonymi zasadami.
Mecz kontrolny był też okazją dla selekcjonerki Patalon, żeby sprawdzić nowe, potencjalne reprezentantki. W 46 minucie na boisku pojawiła się Weronika Szymaszek, dla której był to debiut w drużynie narodowej. 27-letnia defensorka jest liderką Pogoni Szczecin, która zajmuje trzecie miejsce w ekstralidze. Więcej nowych twarzy w reprezentacji zobaczymy najprawdopodobniej we wtorek, gdy Biało-czerwone rozegrają kolejny mecz towarzyski, tym razem przeciwko Łotwie. Na to spotkanie Patalon powołała większą liczbę piłkarek, które będzie chciała przetestować w boju. Za to zabraknie bardziej doświadczonych piłkarek, m.in. Ewy Pajor, Eweliny Kamczyk, Adriany Achcińskiej czy wspomnianych wcześniej Szemik i Zawistowskiej.
Kacper Janoszka
◼ Polska – Słowenia 1:0 (1:0)
1:0 – Zawistowska, 17 min
POLSKA: Szemik – Zieniewicz, Szymczak, Woś (46. Krezyman), Wiankowska – Kokosz (11. Grzybowska), Achcińska, Kamczyk (85. Sarapata) – Zawistowska (46. Szymaszek), Pajor, Tomasiak (68. Zaremba). Selekcjonerka Nina PATALON.
SŁOWENIA: Mersnik (83. Namet) – Kramzar (83. Kastalec), Golob, Agrez – Korosec, Conc (83. Testen), Krizaj (77. Kustrin), Ketis, Erzen – Sternad (65. Kajzba), Prasnikar. Selekcjoner Sasa KOLMAN.
Sędziowała Jana Adamkova (Czechy). Żółta kartka Kustrin.
