Zdrowie Modera się dociera

Holandia może być naszym rywalem w mistrzostwach świata. Ale nie tylko z tej racji wieści z tego kraju nasłuchujemy nader uważnie.

Dobrze cię widzieć, Kuba, znów na zielonej murawie! Fot. instagram.com/kubamoder

REPREZENTACJA POLSKI

Kibice Biało-czerwonych – a zwłaszcza ich selekcjoner – odliczają już nie miesiące, a raczej tygodnie do barażowych starć o mundial 2026. Przypomnijmy, że 26 marca w Warszawie podejmiemy Albanię, a po zwycięskim meczu (innego scenariusza nie rozpatrujemy!) zagramy na wyjeździe ze zwycięzcą pary Ukraina – Szwecja.

- Dziś żaden trener – łącznie ze mną – nie wie w stu procentach, jak wówczas będzie wyglądać jego drużyna! Kontuzje, słabsza forma... Wystarczy, że takie historie dotkną 3-4 zawodników, i już można mówić o dużych, ogromnych zmianach w składzie, w grze. Dyspozycją kadrowiczów i minutami na boisku będę się więc martwić, gdy zostaną trzy tygodnie do spotkań barażowych. Oby tylko przez ten czas zdrowi byli – mówił nam jeszcze przed świętami Jan Urban, który teraz przebywa w Turcji na organizowanym przez PZPN zgrupowaniu Talent Pro dla piłkarzy z roczników 2009-2011.

W kontekście zdrowia kadrowiczów optymistyczne wieści napłynęły w tych dniach z Holandii. Do treningów boiskowych już z całym zespołem Feyenoordu powrócił Jakub Moder! Reprezentant Polski w końcówce lipca narzekać zaczął na bóle w plecach. Przez wiele tygodni nie potrafiono zdiagnozować przyczyn dolegliwości, wreszcie na początku listopada trener ekipy z Rotterdamu, słynny Robin van Persie, poinformował publicznie o operacji przepukliny kręgosłupa u podopiecznego.

Rekonwalescencja zabrała Moderowi kolejne dwa miesiące. Tydzień temu w holenderskich mediach pojawiły się zdjęcia Polaka trenującego z piłką, a teraz on sam opublikował w mediach społecznościowych kilka fotek ze wspólnych zajęć zresztą drużyny! - Pracuje z nami, ale pauzować będzie jeszcze przez parę tygodni – zapowiedział w międzyczasie van Persie.

Nie zmienia to jednak faktu, że pomocnik Feyenoordu może zdążyć z powrotem na murawę do chwili ogłoszenia przez Jana Urbana powołań na marcowe mecze. Znacznie rozszerzyłoby to selekcjonerowi pole manewru. Na pozycję numer „6” do tej pory powoływał bowiem wyłącznie Bartosza Slisza.

(DaL)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się