Zbojkotowane otwarcie

Rozpoczęte zimowe igrzyska paralimpijskie będą rekordowe pod względem uczestników.

Ceremonia otwarcia odbyła się w antycznym amfiteatrze w Weronie. Fot. PAP/EPA

PARALIMPIADA

Prezydent Włoch Sergio Mattarella otworzył 14. zimowe igrzyska paralimpijskie Mediolan-Cortina d'Ampezzo. Zawody rozpoczynają się w cieniu nowej wojny na Bliskim Wschodzie, a towarzyszą im kontrowersje związane z dopuszczeniem przez IPC do startu sportowców z Rosji i Białorusi pod flagami narodowymi. Z tego powodu piątkową ceremonię otwarcia zimowych igrzysk paralimpijskich w Weronie zbojkotowało wiele delegacji, w tym polska. Ceremonia otwarcia odbyła się w antycznym amfiteatrze w Weronie, a więc w tym samym miejscu, w którym 22 lutego zamknięto igrzyska olimpijskie. Podobnie jak wtedy obecna była premier Włoch Giorgia Meloni.

W czasie uroczystości żaden sportowiec nie niósł flagi swojego kraju. Tak zdecydował IPC wyjaśniając, że jest to wybór podyktowany wyłącznie „odległością od miejsc zawodów zaplanowanych na następny dzień”. Zamiast sportowców flagi nieśli wolontariusze. W części artystycznej pierwszoplanową rolę odegrał Dardust, czyli Dario Faini, autor ścieżki dźwiękowej igrzysk „Fantasia Italiana”, który ma na swoim koncie sto platynowych płyt. Łączy on muzykę fortepianową i elektroniczną.

Dość poważnie zabrzmiało przemówienie prezydenta IPC Andrew Parsonsa. Nawiązał on do własnych słów z otwarcia igrzysk paralimpijskich w Pekinie w 2022 roku, kilka dni po rozpoczęciu ataku Rosji na Ukrainę. - Cztery lata temu powiedziałem, że jestem przerażony tym, co dzieje się na świecie. Niestety sytuacja się nie poprawiła - podkreślił szef IPC.

Pierwszą zimową paralimpiadę gościł 50 lat temu szwedzki Oernsoeldsvik, a potem kolejno Geilo (Norwegia), dwukrotnie Innsbruck (Austria), Albertville (Francja), Lillehammer (Norwegia), Nagano (Japonia), Salt Lake City (USA), Turyn (Włochy), Vancouver (Kanada), Soczi (Rosja), Pjongczang (Korea Płd.) i Pekin (Chiny).

W dniu otwarcia imprezy we Włoszech Międzynarodowy Komitet Paralimpijski (IPC) poinformował, że weźmie w niej udział 612 sportowców z 56 krajów. Poprzedni rekord wynosił 564 zawodniczek i zawodników z 48 delegacji narodowych i został ustanowiony w południowokoreańskim Pjongczangu w 2018 roku.

Największą we Włoszech i w historii występów w zimowych paraigrzyskach ekipę stanowić będą Chińczycy, których reprezentować będzie 70 osób. Na kolejnych miejscach są Amerykanie - 68 i Kanadyjczycy - 46. Gospodarze - Włosi - wystawią 42-osobową kadrę, a Polska wysłała 15 sportowców i przewodników. Rekordowa będzie także liczba kobiet - łącznie 160 zawodniczek zaprezentuje się we wszystkich sześciu dyscyplinach, to 18-procentowy wzrost względem paralimpiady w Pekinie cztery lata temu.

W tegorocznych zmaganiach na śniegu i lodzie, które potrwają do 15 marca, zadebiutuje pięć krajów: Salwador, Haiti, Czarnogóra, Macedonia Północna i Portugalia.

Wczoraj Międzynarodowy Komitet Paralimpijski (IPC) poinformował, że jedyny reprezentant Iranu na igrzyska paralimpijskie nie wystartuje, ponieważ nie mógł bezpiecznie dotrzeć do Włoch w obliczu toczącej się w jego kraju wojny. Wcześniej napisała o tym agencja prasowa ANSA. Iran miał być reprezentowany przez paranarciarza, 23-letniego Aboulfazla Khatibiego Mianaeiego.

Uczestnicy paraigrzysk będą rywalizować o 79 kompletów medali. Nową konkurencją jest curling na wózkach par mieszanych. Biało-czerwoni wywalczyli do tej pory 45 medali: 11 złotych, 6 srebrnych i 28 brązowych. W poprzedniej edycji w 2022 roku nie stanęli na podium.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się