Zbankrutowane nadzieje
Niepotrafiące unieść stawki Gliwiczanki przegrały najważniejszy mecz sezonu, więc o utrzymanie elity będą musiały powalczyć w barażach.
Wobec roztrzęsionych rąk koleżanek z drużyny, wysiłki Katarzyny Kozimur spaliły na panewce. Fot. Orlen Superliga
ORLEN SUPERLIGA KOBIET
Ostatni mecz w tym sezonie przed własną publicznością nie wyszedł Sośnicy. Gliwiczanki uległy Galiczance, a o porażce mocno na własne życzenie zadecydowały głównie dwa czynniki – słaba skuteczność i głowy, które nie poradziły sobie z presją, ciśnieniem mającym źródło w fakcie, że zwycięstwo przy ewentualnej wtorkowej porażce Startu Elbląg ze zdegradowanym już Kaliszem pozwoliłoby wyprzedzić Elblążanki, a w perspektywie uniknąć baraży o utrzymanie. Po sobotniej przegranej wiadomo już, że bezpieczne 8. miejsce w tabeli ulotniło się praktycznie bezpowrotnie. - Przegraliśmy mecz, którego moim zdaniem absolutnie nie powinniśmy przegrać. Przegraliśmy w głowach, nie na boisku. To najbardziej boli - trener Michał Kubisztal jeszcze długo po końcowej syrenie nie mógł ochłonąć.
Skuteczność – bolączka sezonu
W pierwszych 150 sekundach zawodniczki obu drużyn wypracowały po trzy doskonałe okazje. Przyjezdne zanotowały 100-procentową skuteczność, a gospodynie... zerową. Do przerwy na tablicy tylko trzy razy pojawił się remis (5:5, 11:11, 14:14), przez prawie dwa kwadranse 2-3 bramkami prowadziła Galiczanka, jednak na 6 sekund przed przerwą Milena Kaczmarek wykorzystała kontrę, zapewniając swemu zespołowi pierwsze prowadzenie. To wlało nadzieję w serca gliwickich kibiców. Tymczasem... - Ciężko coś na gorąco powiedzieć. Jedyne, co przychodzi mi do głowy to to, że zawiodła nas skuteczność - nasza największa bolączka w tym sezonie. Miałyśmy dużo 100-procentowych sytuacji, których nie potrafiłyśmy wykorzystać. W kluczowych momentach nie potrafiłyśmy sobie też poradzić z zawodniczką z numerem 31 (Swietłana Hawrysz, zdecydowana liderka klasyfikacji strzelczyń – dop. red.) - oceniała drugą połowę Katarzyna Kozimur.
Nigdy nie grała w barażach
O czym mówiła dobrze dysponowana prawa rozgrywająca Sośnicy? O tym, że Ukrainki w 36 minucie ponownie objęły prowadzenie (17:16), jednak po trwającym 13 minut pościgu Gabija Pilikauskaite trafiła na 22:21. Wydawało się, że będzie już tylko lepiej, ale od tego momentu Sośnica przez 11 minut zdobyła tylko 3 bramki, w tym 2 z akcji!Dawno nie oglądaliśmy takiej bezradności w ataku, wręcz strachu przed oddaniem rzutu. - Niewykorzystane kontry, rzuty ze skrzydła, koła, karny... - wyliczał trener Kubisztal, analizując bankructwo nadziei na utrzymanie się w Orlen Superlidze bez konieczności baraży. - Potrafimy w obronie zagrać 3-4 minuty dobrze, wywalczyć 4-5 piłek pod rząd i nie zamienić tego na bramki. Tego było zbyt dużo. To wszystko nałożyło się na siebie i przełożyło na wynik. Zamiast podjąć walkę, w drugim meczu z rzędu nie potrafimy udźwignąć jego ciężaru. Muszę na chłodno zobaczyć ten mecz w domu, a potem usiąść i porozmawiać z dziewczynami. Praktycznie w 90 procentach spuszczamy się do baraży - zakończył gliwicki szkoleniowiec równie zmartwiony, jak Kozimur. - Baraże będą dla mnie czymś nowym, bo nigdy w nich nie uczestniczyłam. To będzie moim zdaniem większe obciążenie niż walka w pierwszej szóstce o medale. Ale mamy teraz trochę przerwy na odpoczynek, a potem ruszamy z przygotowaniami do najważniejszych dla nas meczów w sezonie - stwierdziła smutna, ale niezwieszająca głowy doświadczona zawodniczka. Zanim do nich dojdzie - rywalem Sośnicy najprawdopodobniej będzie MTS Żory - Gliwiczanki czeka jeszcze wyjazd do Kalisza.
Zbigniew Cieńciała
SOŚNICA: Glosar, Wawrzynkowska - Dmytrenko 3, Kozimur 4, Mokrzka 5/1, Strózik 1, Guziewicz, Andronik 7/4, Tukaj, Leśniak, Pilikauskaite 4, Kaczmarek 1. Kary: 8 min. Trener Michał KUBISZTAL.
GALICZANKA: Standyk, Hrabczak - Kozak 1, Hawrysz 13/5, Diaczenko 3, Prokopiak 5, Markiewicz, Tkacz 4, Prokopets, Bondar, Sorokina 1, Chapowska, Malowana. Kary: 14 min. Trener Witalij ANDRONOW.
Sędziowali: Miłosz Lubecki (Ustrzyki Dolne) i Mateusz Pieczonka (Krosno). Widzów 254.◼ Enea MKS Gniezno - KPR Gminy Kobierzyce 24:36 (12:16)
GNIEZNO: Hypka, Krupa-Chlebik, Konieczna - Szczepanik 1/1, Łęgowska 3, Fegić 2, Głębocka, Cygan 7, Lipok 4, Wabińska, Rocha 3, Nurska 2, Kuriata, Bartkowiak 2, Tanaś. Kary: 8 min. Trener Peter KOSTKA.
KOBIERZYCE: Sałtaniuk, Maćkowiak - Wiśniewska, Buklarewicz 3, Mączka 6, Ważna 1, Arciszevskaja 6, Kostuch 2, Kucharska 1, Szukal 7, Kozioł 4, Zimnicka, Meleketcewa, Gakidowa 1, Wiertelak 4, Holińska 1. Kary: 14 min. Trener Herlander SILVA.
KOSZALIN: Gomaa, Klarkowska, Ruda - Furmanets 2, Kovarzova 6/2, Bayrak, Rycharska 5, Nowicka 2, Aydin 9, Żmijewska 3, Jura, Lasek, Naumczyk 1. Kary: 8 min. Trener Dmytro HREBENIUK.
PIOTRCOVIA: Sarnecka, Cieślak - Szczukocka, Domagalska 1, Polańska 5, Noga 3, Roszak 13/3, Gadzina 5, Pankowska, Grobelna, Masna 2, Byzdra. Kary: 8 min. Trener Horatiu PASCA.
Awansem PGE MKS El-Volt Lublin - KGHM MKS Zagłębie Lubin 25:28 (10:18)
◼ Energa Start Elbląg - Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz wtorek, 18.00
Grupa mistrzowska
|
1. Zagłębie |
23 |
62 |
793:607 |
|
2. Lublin |
23 |
60 |
725:587 |
|
3. Piotrcovia |
23 |
45 |
676:616 |
|
4. Kobierzyce |
23 |
34 |
678:650 |
|
5. Koszalin |
23 |
30 |
619:701 |
|
6. Gniezno |
23 |
28 |
647:638 |
Grupa spadkowa
|
7. Galiczanka |
23 |
34 |
633:678 |
|
8. Start |
22 |
20 |
634:720 |
|
9. Sośnica |
23 |
19 |
637:709 |
|
10. Ruch |
22 |
10 |
625:761 |
24. seria - grupa mistrzowska - 18-19 kwietnia: Kobierzyce - Piotrcovia, Lublin - Koszalin, Zagłębie - Gniezno; grupa spadkowa - 15-19 kwietnia: Ruch - Sośnica, Galiczanka - Start.
(mar)
