Zastal zdobył Włocławek!
Ekipa z Zielonej Góry wywalczyła przepustkę do play offu. O ostatnie wolne miejsce powalczą w niedzielę Anwil i MKS.
Luther Muhammad poprowadził MKS do sukcesu w meczu ze Stalą! Fot. Stanisław Mucha
Mecz we Włocławku miał olbrzymią stawkę - zwycięzca bezpośrednio trafiał do play offu. Spotkanie toczyło się w cieniu kontuzji, jakie w ostatnim czasie dotknęły oba zespoły. W Anwilu brakowało Michała Michalaka, a Zastal musiał sobie radzić bez Chavaughne Lewisa. Ten ostatni został solidnie poturbowany w środowym meczu z Dzikami, trafił nawet do szpitala. - Kluczem będzie obrona. Jeśli zatrzymamy ich szybki atak oraz otwarte rzuty za trzy punkty, mamy szansę na sukces - zapowiadał trener Zastalu, Arkadiusz Miłoszewski.
I się nie pomylił. Zespół, który ma w tym sezonie najlepszy atak, został zatrzymany we własnej hali na ledwie 71 punktach! Zastal przeprowadzał długie, cierpliwe akcje, umiejętnie wybijał gospodarzy z rytmu. Miejscowi sami sobie też nie pomogli, przestrzelili aż 11 rzutów osobistych. Koncertowo zagrali Andy Mazurczak (20 punktów, 5 asyst, 3 zbiórki, 3 przechwyty) oraz Conley Garrison (24 punkty, 6 asyst). - Były dwie drużyny, które chciały wygrać. Nam się udało. Walczyliśmy, zależało nam na tym play offie - mówił po spotkaniu szczęśliwy Andy Mazurczak. Zastal może się już szykować do ćwierćfinałowej serii z Kingiem Szczecin.
W końcówce trener Ronen Ginzburg poddał mecz - zdjął z boiska swoich najlepszych zawodników, wyraźnie oszczędzając ich przed niedzielnym spotkaniem ostatniej szansy. - Wynik mówi sam za siebie. Niestety, sromotna porażka. Nie byliśmy konsekwentni w tym co mieliśmy robić - przyznał Kacper Borowski. - Teraz szybki prysznic i skupienie na niedzielnym meczu.
Rewelacyjne spotkanie rozgrywał Quan Jackson, który w dniu meczu został ogłoszony najlepszym obrońcą ligi. Okazało się, że znakomicie gra też w ataku. To głównie Amerykaninowi (32 punkty, 7 zbiórek, 4 asysty) goście zawdzięczali prowadzenie w czwartej kwarcie (68:70 w 35 minucie). Finisz należał jednak do gospodarzy, którzy odskoczyli na 4 punkty i dowieźli cenną wygraną do końcowej syreny. Siła MKS-u polegała na bardzo wyrównanej pierwszej piątce, w której wszyscy zaliczyli dwucyfrowy dorobek punktowy.
W niedzielę o ostatnie wolne miejsce w play offie we Włocławku Anwil zagra z MKSem. Początek o 20.15.
DĄBROWA GÓRNICZA: Montgomery Jr 10, Muhammad 20 (2x3), Curry Jr 11 (1x3), Gray 10 (2x3), Peterka 15 (3x3) – Bonner 10 (2x3), Wojdała 4, Piechowicz, Załucki, Musiał 8 (2x3), Bogucki 6. Trener Artur GRONEK.
OSTRÓW WLKP.: Mejeris 7, Gołębiowski 19 (2x3), Jackson 32 (2x3), Laster Jr 5 (1x3), Gibson 6 (1x3) – Sakota 7, Brembly, Czoska, Reid III 8, Rutecki 2. Trener Andrzej URBAN.
◼ Anwil Włocławek - Orlen Zastal Zielona Góra 71:86 (20:18, 18:29, 22:25, 11:14)WŁOCŁAWEK: Fridriksson 17 (3x3), Buchanan 8 (1x3), Wahl 11, Mucius 5, Vucić 7 – Slaughter, Łazarski 3 (1x3), Borowski 6 (1x3), Słupiński 3, Kołodziej 4, Allen 7 (1x3). Trener Ronen GINZBURG.
ZIELONA GÓRA: Garrison 24 (5x3), Mazurczak 20 (2x3), Sulima 2, Szumert 8 (1x3), Maughmer 8 (1x3) – Wilson III 2, Majewski, Matczak, Fayne 4, Cartier 16 (4x3), Woroniecki 2. Trener Arkadiusz MIŁOSZEWSKI.
