Zasłużył na godne pożegnanie
TRYBUNA KIBICA - GKS Tychy
Dożyliśmy czasów, w których całowanie herbu klubu na koszulce po zdobyciu bramki uchodzi za obciach. I ja to rozumiem, bo przecież za kilka miesięcy całujący grał będzie w innych barwach, a potem w kolejnych. Zawodnicy przechodzą z szatni do szatni, traktując kluby jak przystanki na drodze piłkarskiej przygody czy kariery.
Na szczęście nie wszyscy. 22 lipca 2020 roku do GKS-u Tychy trafił Nemanja Nedić. Miał wtedy 25 lat i podpisał dwuletni kontrakt. Odszedł z klubu, z którym dwukrotnie zdobył mistrzostwo Czarnogóry. Piłkarzem FK Sutjeska był w sumie trzy lata, a wcześniej po dwa sezony reprezentował FK Radniczki w rodzinnym Berene i OFK Grbalj Radanovici, gdzie zadebiutował w ekstraklasie i doszedł do finału Pucharu Czarnogóry. Miał też za sobą występy w kwalifikacjach Ligi Mistrzów, w których Sutjeska wyeliminowała Slovan Bratysława oraz w kwalifikacjach Ligi Europy, w których doszła do 3. rundy.
To w Tychach znalazł jednak swój drugi dom. Waleczny na boisku, otwarty poza stadionem. Imponował podejściem do gry, bo nigdy nie odpuszczał, narażając nawet zdrowie. Przechodził operacje, grał w masce, przeżywał trudne chwile po śmierci ojca i było widać gołym okiem, nawet z najdalszego krzesełka na trybunach, że daje klubowi całe serce. Było to także słychać, bo nauczył się polskiego i spokojnie, jako kapitan i lider zespołu, udzielał wywiadów w naszym ojczystym języku.
Gdy był wybierany do grona najlepszych pierwszoligowych obrońców i pojawiły się oferty, on podpisał kolejny kontrakt z GKS-em Tychy. W sumie rozegrał w naszym klubie 130 spotkań w I lidze i 5 w Pucharze Polski. Strzelił 7 goli, dorzucił 5 asyst, ale po pięciu sezonach walki o awans do ekstraklasy, bo to był jego cel, został odstawiony na drugi plan. Nie mieścił się w koncepcji gry Artura Skowronka i w końcu – już w trakcie tego sezonu – odszedł do Kolding IF, grającego na zapleczu duńskiej ekstraklasy.
Latem nie było czasu na pożegnanie, więc w przerwie ostatniego meczu rundy jesiennej będzie okazja, żeby powiedzieć DZIĘKUJEMY i wpisać Bałkańskiego Wojownika do Klubu Zasłużonych GKS-u Tychy.
Tyski A-Z
