Zasłużone punkty

Katowiczanie nie mogli wymarzyć sobie lepszego startu wiosennych zmagań.

Arkadiusz Jędrych (nr 4) zdobył trzecią bramkę w sezonie. Fot. PAP/Maciej Kulczyński

Graliśmy z zespołem, który w tym sezonie jeszcze u siebie nie przegrał. Zagraliśmy jednak bardzo dobre spotkanie, przede wszystkim pod względem taktycznym. W pełni zasłużyliśmy na te trzy punkty, bo byliśmy lepsi – tak skomentował spotkanie z Zagłębiem Lubin trener GKS-u Katowice Rafał Górak

Nie powiedział nic kontrowersyjnego: GieKSa zaprezentowała się lepiej, świetnie weszła w 2026 rok, zdobyła trzy punkty bez większych problemów. Co więcej, już od 2 minuty Katowiczanie przejęli kontrolę nad spotkaniem, gdy do siatki trafił Bartosz Nowak. Następnie utrzymali prowadzenie do końca pierwszej połowy, a po zmianie stron zadali kolejny cios. Kibicom ze stolicy województwa śląskiego z pewnością trudno było wyobrazić sobie lepszy początek wiosennych zmagań. GKS po powrocie z Turcji wskazał, w jakim kierunku zamierza iść. Nie chce do końca sezonu walczyć o utrzymanie. Chce piąć się w tabeli, chce regularnie punktować i chce pokonywać nawet te najlepsze zespoły, a przecież Zagłębie wiosną ugruntowało dla siebie miejsce w czołówce.

GieKSa nie straciła atutów z jesieni. Bartosz Nowak dalej jest w doskonałej formie, a przy okazji poprawiła kilka problematycznych aspektów. Przede wszystkim Rafał Strączek zachował czyste konto i wcale nie miał sporo pracy. To wynik poprawionej gry w defensywie, która w pierwszym półroczu straciła 28 goli. Teraz grała niemal bezbłędnie, nawet po tym, jak w 46minucie z boiska zszedł Alan Czerwiński, a trójkę defensorów z Arkadiuszem Jędrychem i Lukasem Klemenzem tworzył Marcin Wasielewski. Ponadto po obozie w Turcji zmieniła się też wyjściowa jedenastka. Na ławce mecz rozpoczął Eman Markovic, a zamiast niego na murawie znalazło się miejsce dla Mateusza Wdowiaka. Zaliczył więc oficjalny debiut w koszulce GieKSy, w którym nic nie zawalił, ale obserwatorzy ekstraklasy wiedzą, że gdy jest w formie, stać go na więcej.

GKS na razie pogroził palcem Jagiellonii, z którą zmierzy się w środę. Ekipa Adriana Siemieńca co prawda też nieźle rozpoczęła rok, od wygranej 3:1 z Widzewem Łódź, ale jeśli tylko GieKSa zagra tak solidnie, jak w Lubinie, Duma Podlasia będzie miała spore problemy ze zdobyciem trzech punktów.

Kacper Janoszka

Mecz piątkowy

OCENA MECZU⭐

◼ Zagłębie Lubin – GKS Katowice 0:2 (0:1)

0:1 – Nowak, 2 min (asysta Galan), 0:2 – Jedrych, 52 min (głową, asysta Nowak)

ZAGŁĘBIE: Burić 4 – Orlikowski 3 (69. Ligocki 3), Michalski 4, Nalepa 5, Jakuba 3 – Radwański 4 (57. J. Diaz 4), Kocaba 5, Dąbrowski 5 (57. S. Kowalczyk 4), Kolan 5, Sypek 4 (69. Szabo 4) – Kossidis 3. Trener Leszek OJRZYŃSKI. Rezerwowi: Gikiewicz, Corluka, Dziewiatowski, Grzybek, Lucić, Marek, Urbański, Woźniak.

GKS: Strączek 6 – Czerwiński 5 (46. Jirka 5), Jędrych 8, Klemenz 6 – Wasielewski 5, Milewski 7 (84. Bosch niesklas.), Kowalczyk 6, Galan 6 – Wdowiak 5 (69. Błąd 5), Zrelak 6 (69. Szkurin 6), Nowak 8 (90+2. Markovic niesklas.). Trener Rafał GÓRAK. Rezerwowi: Kudła, Kokosiński, Kuusk, Rogala, Swatowski, Łukasiak.

Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń) – 6. Asystenci: Dawid Golis (Skierniewice) i Michał Obukowicz (Warszawa). Czas gry - 98 min (47+51). Widzów 3745. Żółte kartki: Jędrych (7. faul), Galan (78. faul), Milewski (80. faul), Bosch (85. faul).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się