Zaprawieni w bojach

Choć zawiercianie debiutują w Klubowych Mistrzostwach Świata, rozpoczęli je od dwóch wygranych.

Mateusz Bieniek (pierwszy z lewej) i jego koledzy są blisko wyjścia z grupy. Fot. en.volleyballworld.com

Po siedmiu latach przerwy polski klub ponownie rywalizuje w Klubowych Mistrzostwach Świata. Poprzednio miało to miejsce w 2018 roku, gdy gospodarzem imprezy był nasz kraj, a spotkania rozgrywano w Płocku, Rzeszowie i Częstochowie. Potem polskie drużyny – Jastrzębski Węgiel i ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – konsekwentnie rezygnowały z udziału w turnieju, zasłaniając się problemami logistycznymi i organizacyjnymi. Nie chciały w trakcie ligowych zmagań wysyłać zespołu na zawody, odbywające się na drugim końcu świata; ostatnie edycje rozgrywano w Brazylii i Indiach.

W Zawierciu postanowili zaryzykować. Aluron CMC Warta jako wicemistrz Ligi Mistrzów otrzymał zaproszenie od Światowej Federacji Siatkówki FIVB i je przyjął. Drużyna udała się do brazylijskiego Belem, by powalczyć o tytuł najlepszej klubowej ekipy globu! - KMŚ to wydarzenie, które pozwala na globalną promocję zarówno klubu, jak i całej polskiej siatkówki. Niestety, od kilku lat sukcesywnie było omijane przez drużyny z PlusLigi, które miały prawo do udziału w tej imprezie. Nasz klub zawsze lubił jednak pokazywać, że warto zainwestować w rozpoznawalność marki oraz zdobywanie doświadczenia na międzynarodowych arenach – wyjaśnił Kryspin Baran, prezes zawierciańskiego klubu.

W pierwszym meczu Jurajscy Rycerze spotkali się z brazylijskim Volley Renata. Zadanie nie należało do łatwych. Volley Renata to obecnie trzecia ekipa ligi brazylijskiej, o sile której stanowią doświadczony rozgrywający Bruno Rezende, wschodzące gwizdy brazylijskiej reprezentacji Adriano Xavier i Matheus Bandini oraz argentyński atakujący Bruno Lima. Do tego dochodził jet lag, czyli zmiana rytmu dobowego wywołana różnicą w czasie, o czym po meczu mówił Miłosz Zniszczoł, środkowy Aluronu CMC Warty. - Mam wrażenie, że dzień wcześniej w trakcie treningu wyglądaliśmy korzystniej. Trener ostrzegał nas, że może nadejść zmęczenie związane z podróżą i aklimatyzacją. Miałem wrażenie, że czuję się dobrze.Nadszedł jednak mecz i wszyscy byliśmy nieco ociężali. Nie czuliśmy się tak, jak zazwyczaj. Z reguły mówi się, że trzeci dzień jest najgorszy. Myślę, że to właśnie przyszło – przyznał.

Zawiercianie turniej zaczęli dobrze, wygrali, ale z trudem. Początkowo nic nie zapowiadało, że będą mieli problemy. Aaron Russell kończył ataki, a Miguel Tavares Rodrigues zaskoczył rywali zagrywką. Wicemistrzowie Polski kontrolowali grę, ich przewaga była zdecydowana. Ich rytmu nie zaburzyła nawet przegrana w drugiej partii. Przyjęto ją jak wypadek przy pracy. Tym bardziej, że w kolejnej znów łatwo wygrali, a w czwartą rozpoczęli od prowadzenia 6:2. Potem jednak znów się zacięli. Popełniali błąd za błędem i w efekcie gospodarze doprowadzili do tie-breaka.

Miał on niecodzienny przebieg. Długo inicjatywa należała do Brazylijczyków. Gdy wygrywali 10:5, byli o krok od sukcesu. Zawiercianie to jednak zaprawieni w bojach rycerze. Nie poddali się. Wtedy pokazali klasę. Grali jak z nut. Od stanu 8:12 oddali rywalom tylko dwa punkty – Bartosz Kwolek i Mateusz Bieniek z serwisu trafili w siatkę. Błyskawicznie odrobili straty, a mecz zakończyli za drugą szansą, gdy Russell wybił piłkę po bloku.

W drugim meczu - z Katarczykami z Al-Rayyan - takich emocji nie było. Zawiercianie byli zdecydowanymi faworytami i z zadania wywiązali się bardzo dobrze. Początek mógł jednak zaskoczyć, bo to rywale mieli inicjatywę. Utrzymywali nawet trzypunktową przewagę. Tak było do połowy seta. Wtedy chyba nasi zawodnicy uznali, że czas zakończyć „zabawę” i weszli na wyższy poziom. Od razu znalazło to odzwierciedlenie na tablicy wyników. Katarczycy nie mieli ani pomysłu, ani umiejętności, by poważniej przeciwstawić się wicemistrzom Polski. Emocji nie było, więc najważniejszym wydarzeniem był powrót do składu Jurajskich Rycerzy Jurija Gładyra. Dla doświadczonego środkowego był to pierwszy mecz w sezonie. Do tej pory leczył kontuzję, której nabawił się w okresie przygotowawczym.

(mic)

 Grupa A

◼ Volei Renata – Aluron CMC Warta Zawiercie 2:3 (19:25, 27:25, 19:25, 25:20, 14:16)

RENATA: Rezende (2), Adriano (17), Judson (13), Bruno Lima (3), Maurico Borges (9), Witallo, Lukinha (libero) oraz Newton (13), Matheus (9), Torelli, Thiago. Trener Eduardo Horacio DILEO.

ZAWIERCIE: Tavares Rodrigues (6), Kwolek (13), Zniszczoł (4), Bołądź (19), Russell (19), Bieniek (12), Popiwczak (libero) oraz Nowosielski, Ensing (1), Łaba. Trener Michał WINIARSKI.

Sędziowali: Hector Ortiz (Portoryko) i Ksenija Jurković (Chorwacja). Widzów 2075.

Przebieg meczu

I: 6:10, 6:15, 12:20, 19:25.

II: 10:6, 15:11, 20:16, 25:24, 27:25.

III: 9:10, 14:15, 16:20, 19:25.

IV: 6:10, 15:13, 20:16, 25:20.

V: 5:3, 10:5, 14:16.

Bohater – Aaron RUSSELL.

 

◼ Al-Rayyan Sports Club – Aluron CMC Warta Zawiercie 3:0 (20:25, 19;25, 14:25)

AL-RAYYAN: Stevanović (2), Gergye (9), Diagne (5), Hammad (7), Djukić (4), Abunabot (5), Naji (libero) oraz Elmajid (2), Waleed (1), Faye. Trener Sergio Luis CUNHA.

ZAWIERCIE: Tavares Rodrigues (5), Kwolek (12), Bieniek (8), Bołądź (6), Russell (14), Zniszczoł, Popiwczak (libero) oraz Ensing (4), Łaba (2), Nowosielski, Gładyr (4), Czerwiński, Markiewicz. Trener Michał WINIARSKI.

Sędziowali: Angela Grass (Brazylia) i Nicolas Casado (Argentyna). Widzów

Przebieg meczu

I: 10:7, 15;14, 18:20, 20:25.

II: 6:10, 9:15, 14:20,19:25.

III: 6:10, 8:15, 12:20, 14:25.

Bohater – Miguel TAVARES RODRIGUES.

◼ Al-Rayyan Sports Club – Praia Clube 0:3 (17:25, 21:25, 21:25).

1. ZAWIERCIE

2

2/0

5

6:2

2. Praia

1

1/0

3

3:0

3. Renata

1

0/1

1

2:3

4. Al-Rayyan

2

0/2

0

0:6

Grupa B

Sada Cruzeiro – Osaka Bluteon 0:3 (14:25, 18:25, 14:25), Sir Sicoma Monini Perugia – Swethly Sports Club 3:0 (25:10, 25:14, 25:18), Sada  Cruzeiro – Swehly 3:0 (25:16, 25:11, 25:21), Perugia – Osaka 3:2 (23:25, 25:16, 25:22, 23:25, 23:21).

1. Perugia

2

2/0

5

6:2

2. Osaka

2

1/1

4

5:3

3. Sada

2

1/1

3

3:3

4. Swehly

2

0/2

0

0:6


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się