Zapatrzona w Igę
Debiutująca w Wielkim Szlemie Linda Klimovicova wygrała w Melbourne już czwarty mecz i w drugiej rundzie Australian Open zamierza postraszyć Elinę Switolinę.
Linda Klimovicova udanie zadebiutowała w Wielkim Szlemie! Fot. Patrick Hamilton/SIPA USA/PressFocus
Urodzona w czeskim Ołomuńcu 21-letnia Linda Klimovicova od lat związana jest z klubem BKT Advantage Bielsko-Biała. Oficjalnie biało-czerwone barwy reprezentuje od początku sezonu 2025. W listopadzie zagrała w polskiej kadrze w meczu Billie Jean King Cup z Rumunią. W Gorzowie Wlkp miała wówczas okazję z bliska przyjrzeć się Idze Świątek. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa jest jej tenisową idolką.
- Chciałabym grać jak Iga. Wiem, że to nie jest oryginalne, bo prawie każda zawodniczka pewnie by chciała. Jest wielką mistrzynią - powiedziała Klimovicova.
Od poniedziałku coś ją ze Świątek łączy. 24-letnia wiceliderka światowego rankingu także swoje pierwsze zwycięstwo w Wielkim Szlemie odniosła w Melbourne - w 2019 roku.
Klimovicova w światowym rankingu zajmuje 134. miejsce, a do zasadniczej części AO przebiła się przez trzystopniowe kwalifikacje. W losowaniu drabinki uśmiechnęło się do niej szczęście - trafiła na Francescę Jones. 25-letnia Brytyjka jest co prawda notowana znacznie wyżej, bo na 71. pozycji, ale w Wielkim Szlemie nigdy nie wygrała meczu.
Klimovicova nie miała problemu z debiutancką tremą. Od początku grała bardzo dobrze, popełniała mało błędów. Szybko przejęła inicjatywę. Od stanu 2:2 wygrała cztery gemy z rzędu i w konsekwencji pierwszego seta. Jones wzięła przerwę medyczną - fizjoterapeutka zajmowała się okolicami jej prawego biodra. Brytyjka przystąpiła do drugiej partii, ale wciąż miała problemy z poruszaniem się po korcie - punkty była w stanie zdobywać tylko przy swoim serwisie i w ten sposób dotrwała do stanu 2:2. Kiedy jednak w piątym gemie Klimovicova ją przełamała, zdecydowała się poddać mecz.
- Na początku meczu byłam zdenerwowana, ale kiedy tylko zobaczyłam publiczność, kibiców, którzy mnie wspierali, stres natychmiast uleciał. Czułam się wspaniale. Pewności siebie dodał mi dobrze działający serwis od samego początku. Komfortowo grało mi się z głębi kortu - relacjonowała Linda.
W środę w Melbourne kolejną rywalką Klimovicovej będzie rozstawiona z nr 12. Ukrainka Elina Switolina. - To wielka zawodniczka. Pamiętam, że oglądałam jej grę w dzieciństwie w telewizji - powiedziała o starszej o 10 lat rywalce.
To będzie jej pierwszy mecz w karierze z tenisistką z czołowej 50 rankingu. - Oczywiście chciałabym pokazać swój najlepszy tenis, ale nie zamierzam nakładać na siebie presji. Chcę cieszyć się meczem, tym wielkim doświadczeniem. Jedyny cel, jaki mam na ten sezon, to znaleźć się w najlepszej setce rankingu - zdradziła.
Z Melbourne Wojciech Kruk-Pielesiak (PAP)
