Zapach niespodzianki
TAURON LIGA
Pierwszy mecz sezonu i od razu pięć setów. W Radomiu Moya Radomka była o krok od sprawienia niespodzianki i pokonania mierzącego z złoto Developresu Rzeszów. Przegrała dopiero po tie-breaku, choć prowadziła w nim już 11:9. Końcówka w wykonaniu przyjezdnych była piorunująca. Dzięki serii bloków wywalczyły cztery kolejne punkty. Szansy na wygraną nie przepuściły. Mecz zakończyła mocnym atakiem Sabrina Machado.
Moya Radomka Radom – Developres Rzeszów 2:3 (16:25, 26:24, 21:25, 25:22, 13:15)
RADOM: Mayer (2), Jordanowa (20), Garita (2), Gałkowska (7), Milos (8), Witkowska (17), Śliwa (libero) oraz Miilen (4), Stijepić (4), Stachowicz, Piotrowska (6), Dąbrowska (13). Trener Jakub GŁUSZAK.
RZESZÓW: Wenerska (2), Fedusio (20), Jurczyk (6), Machado (21), Jasper (16), Korneluk (10), Szczygłowska (libero) oraz Fedorek (4), Chmielewska, Centka-Tietianiec (3), Honorio Marques (1). Trener Michal MASEK.
Sędziowali: Janusz Cyran i Marek Krupski (obaj Bielsko-Biała). Widzów 1185.
Przebieg meczu
I: 8:10, 11:15, 12:20, 16:25.
II: 8:10, 12:15, 18:20, 26:24.
III: 8:10, 10;15, 14:20, 21:25.
IV: 10:5, 15:7, 20:12, 25:22
V: 4:5, 10:9, 13:15.
Bohaterka – Maritt JASPER.
