Zakulisowe zawirowania

Giannis Antetokounmpo nie chce już grać w Milwaukee, a Chris Paul został odsunięty przez Los Angeles Clippers.

LA Clippers wygrali w Atlancie już bez Chrisa Paula. Fot. PAP/EPA

NBA

Sporo dzieje się za kulisami klubów. Amerykańskie media donoszą, że Giannis Antetokounmpo ma dość. Po serii porażek Kozłów agent Greka rozpoczął z klubem rozmowy na temat przyszłości swojego zawodnika. Brian Windhorst z ESPN poinformował, że Antetokounmpo miał poprosić o wymianę jeszcze przed rozpoczęciem obecnego sezonu. Ostatecznie został, ale pod warunkiem, że zespół będzie wygrywał i walczył o trofea. Tymczasem Milwaukee po rozegraniu 1/4 sezonu zasadniczego jest dopiero na 10. pozycji na Wschodzie z ujemnym bilansem (10-13). Na domiar złego w środowym spotkaniu z Detroit Antetokounmpo opuścił parkiet już po 3 minutach z urazem łydki. Zawodnik udał się na badania rezonansem; niedługo będzie wiadomo, jak poważna jest kontuzja.

Po Greka ustawia się kolejka. Mocno zainteresowani są New York Knicks. Co ciekawe, w gronie chętnych są też San Antonio Spurs. „Dallas Hoops Journal” donosi, że Ostrogi podjęły już decyzję o „agresywnym zabieganiu” o Antetokounmpo, klub dysponuje wieloma atutami przy potencjalnej wymianie. Gdyby taki ruch miał dojść do skutku, w gronie graczy do wymiany niewątpliwie byłby brany pod uwagę także Jeremy Sochan.

Tymczasem Spurs wygrali kolejne spotkanie. Przyjechali na Florydę bez wciąż kontuzjowanego Victora Wembanyamy, a mimo to poradzili sobie z bardzo mocnym Orlando. W zaciętej końcówce kluczowe punkty zdobywał De’Aaron Fox (w sumie 31), a Luke Kornet równo z końcową syreną zablokował rzut Franza Wagnera. Sochan spędził na parkiecie niespełna 20 minut, zdobył 4 punkty, miał 7 zbiórek, asystę oraz przechwyt. Ze skutecznością nie było najlepiej – trafił 2 z 7 rzutów z gry i spudłował oba osobiste. Pomimo nieobecności kontuzjowanych Wembanyamy oraz Stephona Castle’a Spurs wygrali cztery z pięciu ostatnich spotkań.

Los Angeles Clippers wygrali niespodziewanie w Atlancie, ale atmosfera wokół klubu z Kalifornii daleka jest od dobrej. Clippers nieoczekiwanie odsunęli od zespołu Chrisa Paula, który jest jedną z klubowych legend. Powody takiego ruchu nie do końca są jasne, choć Shams Charania z ESPN przekazał, że Paul nie dogadywał się z kierownictwem klubu, w tym z trenerem Ty Lue. Jest niemal pewne, że weteran do tej drużyny już nie wróci. Rozpoczęły się spekulacje, gdzie mógłby zagrać. „Rozstajemy się z Chrisem. Nie będzie go już w drużynie. Będziemy z nim pracować nad kolejnym etapem jego kariery” – zapewnił w oświadczeniu dla ESPN Lawrence Frank, menedżer LA Clippers.

Drużyna gra w tym sezonie bardzo słabo, obecnie z 6 wygranymi w 22 meczach jest trzecia od końca w tabeli Konferencji Zachodniej. Paul, który zagrał w 16 meczach (zawsze jako rezerwowy), notował średnio 2,9 punktu, 3,3 asysty i 1,8 zbiórki.

Cleveland - Portland 110:122, Indiana - Denver 120:135, Orlando - San Antonio 112:114, Atlanta - LA Clippers 92:115, New York - Charlotte 119:104, Chicago - Brooklyn 103:113, Houston - Sacramento 121:95, Milwaukee - Detroit 113:109, Dallas - Miami 118:108.

(p)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się