Zagłębie pisze historię

Zespół z Sosnowca awansował do 1/8 rozgrywek EuroCup. To największy sukces w historii klubu. Kolejnym rywalem będzie grecki Panathinaikos Ateny.

Sosnowiczanki awansowały do najlepszej szesnastki Pucharu Europy, a w najbliższy weekend przed nimi mecz ligowy z aktualnymi mistrzyniami kraju. Fot. Facebook MB Zagłębie Sosnowiec

ORLEN BASKET LIGA KOBIET

Pucharowa przygoda sosnowiczanek trwa w najlepsze. W 1/16 finału zmierzyły się z mistrzem Niemiec, Rutronik Stars Keltern, który w fazie grupowej wygrał wszystkie sześć spotkań. Niemki były faworytkami konfrontacji, ale to ekipa Zagłębia okazała się lepsza w dwumeczu. Kolejny raz motorem napędowym był duet Amerykanek, Sydney Taylor - Catherine Reese. Ta pierwsza zdobyła aż 35 punktów, z kolei „Kaśka", jak mówią w zespole na Reese, do 17 punktów dopisała 12 zbiórek. – Przed rewanżem przewaga była nieznaczna, ale to rywalki grały pod większą presją. Rutronik to mistrz Niemiec, w fazie grupowej ten zespół wygrał wszystkie mecze. Dziewczyny bardzo chciały się pokazać i udowodnić, że 20-punktowa przewaga do przerwy w pierwszym meczu nie była przypadkowa. Wielkie brawa dla całej drużyny. Ten zespół ma ogromny potencjał i jeszcze nie raz zaskoczy – mówił po meczu z Rutronik prezes sosnowieckiego klubu Arkadiusz Baliński.

W 1/8 finału EuroCup MB Zagłębie zmierzy się z Panathinaikosem Ateny. Zespół z Grecji pokonał w 1/16 serbską Crvenę Zvezdę Belgrad. – Panathinaikos to mocny zespół. Zajął trzecie miejsce w swoje lidze w ubiegłym roku. Cieszymy się ogromnie, bo nasz awans do 1/8 finału to naprawdę doskonały wynik, ale też dodatkowe obciążenie. Grudzień i styczeń mamy mocno „nabity". W tej sytuacji najważniejsze, żeby nie przytrafiły się urazy i kontuzje – dodał Baliński.

Zanim jednak sosnowiczanki przystąpią do rywalizacji z zespołem z Grecji już dziś zakończą pierwszą rundę zmagań ligowych. Podejmą Arkę Gdynia. – Grafik jest napięty, bo liga w okresie świąteczno-noworocznym gra, tuż po świętach też u siebie mamy mecz z liderem z Lublina. Największy plus, że nie musimy podróżować w tym czasie. Styczeń to z kolei finał Pucharu Polski, w którym jesteśmy, do tego doszedł awans w EuroCup. Musimy teraz tak szafować siłami, aby to wszystko spiąć. Myślę, że dziewczyny nie do końca były na początku świadome jaki wynik zrobiły, pokonując Niemki, w drodze powrotnej to do nich dotarło. To tylko wzmocni ten zespół. Jeśli chodzi o grę w Europie to my nic nie musimy, a często grając na większym luzie łatwiej zademonstrować swoje umiejętności – podkreślił Piotr Gliniak, szkoleniowiec Zagłębia.

Krzysztof Polaczkiewicz

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się