Zagadki nie tylko bramkarskie
Brązowi medaliści minionego sezonu rozpoczynają układanie kadry na kolejny. W medialnych spekulacjach – całkiem ciekawe nazwiska.
Sławomir Abramowicz ma w Białymstoku grono wiernych fanów. Czy ich tego lata porzuci? I kto zostanie jego ewentualnym następcą? Fot. Michal Kość / Press Focus
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
O rozstaniu Afimico Pululu z Białymstokiem poinformowano jeszcze przed wieńczącym sezon meczem z Zagłębiem Lubin. Zresztą to właśnie reprezentant Demokratycznej Republiki Konga zdobył w tym spotkaniu „złotego gola” z rzutu karnego, który sam sobie wywalczył. Potem – ze łzami w oczach – żegnał go trener Adrian Siemieniec, a niemal 20 tysięcy widzów na Chorten Arenie długo skandowało jego nazwisko.
Pięciu. A może czterech?
Ze sportowego punktu widzenia odejście snajpera, który ma nadzieję na kontynuowanie kariery w jednej z europejskich lig TOP 5 (szanse zakontraktowania go przez Górnika lub Widzew wydają się iluzoryczne), jest oczywiście stratą największą. Jagiellonia oficjalnie poinformowała też o zakończeniu wypożyczeń pięciu innych graczy, wracających do dotychczasowych klubów. To Bartłomiej Wdowik (SC Braga), Samed Baždar (Real Saragossa), Nahuel Leiva (Maccabi Hajfa), Andy Pelmard (Clermont Foot 63) i Alejandro Pozo (UD Almería). O warunkach transferu definitywnego tego ostatniego gracza szefostwo „Dumy Podlasia” rozmawia jednak z Hiszpanami. Portal „transfermarkt” wycenia tego piłkarza na 1,5 mln euro.
Sporting, ale nie ten?
Z Półwyspu Iberyjskiego napłynęły też inne ciekawe wiadomości. Dziennik „A Bola” poinformował na przykład o potencjalnym następcy wspomnianego Bartłomieja Wdowika, mającego ważny kontrakt ze Sportingiem Braga. Jego następcą w Białymstoku – według portugalskich dziennikarzy – miałby zostać David Moreira. To 22-letni lewy obrońca, urodzony w Lizbonie i mający za sobą cały cykl szkoleniowy w akademii tamtejszego Sportingu. W pierwszym zespole jednak jeszcze nie zagrał, w minionym sezonie wystąpił za to w 33 grach rezerw tego klubu, które zajęły 14. miejsce na zapleczu ekstraklasy. Moreira jest – z wyboru – reprezentantem Republiki Zielonego Przylądka (trzy występy), ale w kadrze na mundial się nie znalazł.
Pucharowa przepustka do Francji?
Ciekawie wyglądać też będzie zapewne wszystko to, co wydarzy się wokół obsady pozycji bramkarza. Na razie niepodważalną jedynką jest Sławomir Abramowicz. Regularne występy w Lidze Konferencji (w jej dwóch kolejnych edycjach) wzbudziły zainteresowanie nim na Zachodzie, choć nazwy klubów „podglądających” golkipera polskiej młodzieżówki (AS St. Etienne, FC Kopenhaga) pewnie sportowo nie zaspokajają jego własnych ambicji. Zresztą – jak słyszymy w klubie – oficjalnej oferty dla Abramowicza (wycenianego na 4 mln euro) na razie nie ma.
Nie ma już też w Białymstoku Miłosza Piekutowskiego. 20-latek miał swoje „pięć minut” w październiku i listopadzie, w trakcie leczenia kontuzji przez klubową „jedynkę”. Zagrał wtedy m.in. znakomite spotkanie pucharowe w Strasbourgu. I niewykluczone, że teraz – po wygaśnięciu kontraktu z Jagą – właśnie we Francji nie będzie szukać nowego klubu.
Powrót po latach?
Wobec niepewnej przyszłości Abramowicza, Jagiellonia musi pochylić się nad tematem poszukiwań jego ewentualnego następcy. Już kilka tygodni temu media informowały o zainteresowaniu Aleksandrem Bobkiem z ŁKS-u (za miesiąc wygasa mu kontrakt). Sensacyjnie natomiast brzmi pogłoska o możliwości pozyskania przez Białostoczan najlepszego bramkarza minionego sezonu w ekstraklasie (statuetkę potwierdzającą to miano odebrał w poniedziałek na posezonowej gali), Xaviera Dziekońskiego z Korony! Uprawdopodobniają ją jednak sportowe losy 23-latka: jest przecież wychowankiem klubu z Podlasia, debiutował w jego szeregach w lidze jako niespełna 17-latek. I choć potem przechodził różne koleje losu (występy w... rezerwach Rakowa oraz w drugoligowej Garbarni Kraków), odzyskał „równowagę” i jest – jak było widać – znaczącą postacią ekstraklasowych boisk.
(DaL)
